wygasłe ognie znów roznieci wiatr…

Weź gitary śpiew
Weź jałowca dym
Weź tej nocy czerń
Niech konie ostrzej krzeszą skry

Cygańska jesień
Ruszy z tobą w świat
Cygańska jesień

Rozkołysze wóz
Wygasłe ognie
Znów roznieci wiatr
I koła wzbiją kurz

Weź okruchy snu
Weź naręcze gwiazd
Weź przedświtu chłód
Pożegnaj miejsca które znasz …

Reklamy

bezgłośnym szeptem krzyczę do Ciebie…

zamknęłam

swoje słowa na klucz

 wiesz jakie ?

te najprostsze

w kolorach tęczy

te o zapachu łąki

 gdy świt składa na niej swój chłodny pocałunek

 te o smaku ulubionych lodów pistacjowych

te o dotyku orzeźwiającego lekkiego wiatru na policzku

wplatającego się we hebanowe włosy

te o brzmieniu kropel deszczu

gdy w letni dzień dają życie

uderzając delikatnie o liście traw

 te najprostsze słowa niosące ze sobą najważniejszą treść

dającą prawdziwy sens życia

*****

bezgłośnym szeptem krzyczę teraz do Ciebie tak

byś zdołał je uchwycić

stoję wśród tych słów

i czekam na burzę

by je uwolniła…

 

 

 

 

 

boję się…nie kochać…

boję się przez całe życie 

mówię Ci to skrycie

boję się Ciebie i własnych słów

 nawet własnych snów 

które ranią i krzywdzą

boję się szukać i tego

Ciebie jedynego 

że zniechęcona szukać przestanę

boję się kochać

by nie tęsknić nie płakać

by nie zniszczyć uczucia

boję się bliskości

 by nie zaznać złości 

boję się życia

 lęk strach  

a jednak żyję

 chcę…

szukam…

przecież wiesz

o…przeszedł dreszcz

Ty też się boisz…

pomiędzy myślami uderzającymi o szybę…

Widziałem

Twój cień

gdy starałaś się przemknąć niepostrzeżenie

pomiędzy myślami uderzającymi o szybę.

 Zawsze tu byłaś,

nawet wtedy,

gdy nieistnieniem obmywałem twarz

i to nieprawda,

że nienawiść jest Twoją śmiercią.

Ty nie umierasz nawet wtedy,

gdy umieramy my.

 

….l

                                                                                        dzięki

a wiatr…kołysze nami jak drzewami wśród wichury…

 – Ty zawsze uśmiechnięta rozbawiona

dokąd tak idziesz? czy cię ktoś woła?

– Uczę się nowego życia

uczę się ciszy

w jej delikatny głos się wsłuchuję

lekko cichutko dźwięki wystukuję

i szepce jej do ucha

Ciszo…posłuchaj…

a Ona

odpowiada mi echem

szumem fal 

uśmiechem 

pachnie Tobą

okrywa szalem…

Ciszo…

robisz to wytwornie

doskonale…

*****

a wiatr…

kołysze nami

jak drzewami wśród wichury…

 

jesteś moją muzyką….

jeteś dla mnie jak muzyka

to się otwiera to zamyka

 szukasz pewności

rytmu potwierdzenia

zgodności istnienia

jak po nocy dzień nastaje

a noc znika

Ty bądź 

 nie znikaj

pięciolinia jest drogą

nutki się pojawiają

zagrane na zawsze zostają

by Ciebie tu umieścić

jaki znak zamieścić

legato

 co Ty na to

czy Ty o tym nie wiesz

tak nie umiem żyć też

Ty zawsze bądź

do mnie mów

czy słowami

czy bez słów

jeszcze

zawsze

mów

czuwam nad Twoimi snami…

śpij…

zamknę dzień na klucz

powoli chmurką niebo zasłonię

śpij…

 jaskrawością z gwiazd przykryję

 Mleczną Drogę  z pościeli ułożę 

   powoli popłyniesz w sen letni

czuwam

już spać spokojnie możesz

śpij…

  w moich ramionach

utulony

ukołysany

 bezpieczny

ukojony

śpij…

tam gdzieś daleko 

 ponad ziemskim światem

 śnij…

a sny niech będą bogate

aniołem Twoim będę… 

 czuwam nad Twymi snami

złe sny będę goniła

niech popłyną z wiarem  

 śpij…śnij…

już zaśnij…

taką mnie chcesz?…to bierz…na zawsze…

a to jestem …heba ja…cyg@

na chwilę…nastawiłam ucho

 i chętnie Cię posłuchm…

***

pytasz…jaka jestem ?

jestem brzydka wręcz paskuna

w dogadaniu bardzo trudna

 garb na plecach  krzywe nogi

 jak pyskuję… Boże drogi!

przekorna  jędza  złośliwa

nikt ze mną nie wytrzyma

zmora hetera sekutnica

 krótka obdarta spódnica

w biodrach…o taka szeroka

nie mam też…lewego oka

pijaczka wulgarna papierośnica

czy jeszcze Cię zachwycam?

 

taką mnie chcesz?

 

 

jeteś moim…promieniem…

zawieszam na horyzonnie nieba firany

żeby promienie Słońca tak mocno nie grzały

bronię się bronię przed nimi

żeby mi serca nie roztopiły

by nie zostawiły blizn i tatuaży

na mojej duszy i na twarzy

czy ja się kiedyś zmienie

by zostać Twym marzeniem

jakie potrzebne są zmiany

by zburzyć mury i ściany

i wyjść …

 

tańcz…by zachwycić w locie chłopca…

Cyk cyk panieneczko

cyk cyk Cyganeczko

Tańcuj mocno z przytupaniem

By zachwycić w locie chłopca

Cyk cyk

Cyk cyk

Głowa górą a nóżęta swawolnione

Cyk cyk

Nóżki bose bez odzienia

Cyk cyk

Melodyję grają smyczki Twoje. Hey! 

*****

 w klimacie Mazowsza

Michał

 

     (dziękuję…heba cyg@…cyka)

                                                                    

 

 

Hej, ha! Cy ga!……

Słyszysz, dziewczę?

Już skrzypeczki

i basetla, i harmonia?

Już kapela rżnie piosneczki

 taka skoczna ich melodia!

 

Hej, ha! Cy ga! Już kapela gra!

 

Niech nie płacze ta muzyka,

 a smuteczek niechaj znika,

niech się śmieją chłopcy,dziewki

niech rozśmieszą te przyśpiewki

 

Hej, ha! Cy ga! Nutę nucę ja! :)))))a!

Ela

dzięki…Eluś…słyszę…cyg@

graj…Skrzypku graj…

  

graj Skrzypku graj…

przez całą noc

swe serce daj i wrażeń moc

niech skrzypki łkają

czarowne tango grają

za taką grę

dam serce swe

graj Skrzypku graj…

niech spłynie łza

swą duszę daj…

niech tango trwa…

niech skrzypki łkają

czarowne tango grają

za taką grę

dam serce swe…

ugasi pragnienie….?

jest ciepło

coraz cieplej

nawet w mini sukience

gorąco

upał

nad wodę się udam

skwar wielki żar 

gdzie jest jaki bar?

dla ochłody

 napiję wody

ugasi pragnienie…

(tu westchnienie)

napij się i Ty…

***

(heba że chcesz parasol)

 

 

Ciebie…wołam…

  

W taką ciszę

wszystkie gwiazdy na niebie wyliczę

Ciebie wołam

ale cisza i pustka dookoła

W taką ciszę wszystkie gwiazdy na niebie wyliczę

Ciebie wołam

ale cisza i pustka dookoła

Jesteś moim aniołem,

mą miłością bez dna

Jesteś moim bogiem

którego widzę co dnia

Jakże długo mam czekać, jak prosić Cię mam

 Każesz trwać w niepewności więc trwam

 W taką ciszę wszystkie gwiazdy na niebie wyliczę

Ciebie wołam ale cisza i pustka dookoła

sama…pośród ciemnej nocy…

ciemnna noc nastała

a ja idę dalej

sama…

bez Anioła Stróża

co za rękę trzymał

drogę mi pokazywał

ani jednej gwiazdki na niebie

boję się…

jak bardzo się boję

znowu dostanę za swoje…

Aniele droga ta niebezpieczna

wróć proszę…wróć !

parę gwiazdek na niebo rzuć

Aniele Stróżu mój

Ty zawsze przy mnie…stój

i prowadź…

 

 

 

 

 

Aniele Strożu mój…stój…dalej pojdę sama…

a ja wiem

że śnię…

że nie ten czas

i miejsce nie te

dlaczego?

jakimiś mgłami spowite

kropelkami rosy osaczone

i źdźbłami trawy zielonej

nierozpoznane?

czy jest takie miejsce na ziemi

gdzie będziemy sobie potrzebni

na zawsze?

powiedz płynąca rzeko

czy to  bardzo daleko

by serca się razem spotkały?

*****

Aniele Stróżu mój…stój

dalej pójdę sama…

 

(heba się zamyśliłam)