w pośpisznym pocigu myśli i snów…

 ten świst

       ten gwizd

           ten łoskot

                ten stukot

                    coraz dalej

                             i dalej

                                a może

                                    nie wracać

                                        nie wracać

                                                już wcale

                                                     te ręce

                                                        te dłonie

                                                            splecione

                                                                 to sen

                                                                     nie wracać

                                                                          już nigdy

                                                              już nigdzie

                                                                                 tak wiem…

Reklamy

przyjmij…w podarunku…na szczęście…

   

płatki róż w podarunku

 Ci daję

płatki róż

w podarunku dostaję

delikatne

ulotne

 zasusz na pamiątkę

na szczęście

róża

ogrodowa muza

róża

królowa ogrodu

idzie z przodu

piękna spokojna

cicha dostojna

 różę ożywiłeś 

bo uśmiech zostawiłeś

w lecie

żyje w swoim świecie

 więc rozchmurz twarz

 taki piękny uśmiech masz…

daję

płatki róż 

na szczęście 

czy mogę mogę dać więcej…

 

 

pop-rock…progresywnie…?

piosenki śpiewane są przez amatorki,

 wychowanki domu dziecka…

 podjęta została akcja,

aby zysk ze sprzedanych płyt

dofinansował ich samodzielne mieszkania,

gdy osiągną pełnoletność…

tytuły piosenek:

„Nie dla mnie”

(sł.: Klater / muz. i aranż.: Andrzej Minkacz), „

Czego ty chcesz?!”

( Klater i A. Minkacz)…

piosenki chyba w stylu pop-rock,

 lecz grane w sposób progresywny…

 A oto doborowa śląska kapela, towarzysząca małolatkom:

 prof.(kierownik zakładu instrumentów

klawiszowych na naszej Akademii)

 Marek Walarowski -p,

keyb. Janusz Szczurek – el.g,

 acc.g Andrzej Minkacz – bg,

 leader Janusz Piela – dr

 

http://www.yousendit.com/transfer.php?action=download&ufid;=1FDFAFAE64D618CB

 

http://www.yousendit.com/transfer.php?action=download&ufid;=F114FA5645E5C812

 

„Rawa, szlom i ja”…rasowe bluesisko…

rasowe bluesisko

YouSendIt: The Leader in File Delivery

tytuł tego bluesa wziął się od najsławniejszego ścieku w Europie i nie tylko – festiwal „Rawa -Blues” w Katowicach…

blues nosi tytuł :

„Rawa, szlom i jo”…

śpiewa  zawodowa wokalistka

Kasia Kajdzik

autorem muzyki jest

Marek Mazur

(wytrawny gitarzysta klasyczny i jazzowy, kompozytor i aranżer – bierze udział w nagraniu)

słowa śląskie napisał:

Klater

utwór zaaranżował, zinstrumentował i zrealizował technicznie

Andrzej Minkacz…

 

http://www.yousendit.com/transfer.php?action=download&ufid;=5443B1C169301521

 

gdzie mieszkasz…kiedy wstaje dzień…

 zegar bije

jest dwunasta nocy

znowu cisza

całe miasto śpi

w jasnym świetle latarń

jakiś cień sie toczy

Cieniu

dokąd idziesz

powiedz mi

to zjawiam się

to kryję za drzewami

to jak włóczęga chowam się do bramy

by za Tobą biec co tchu

co przynosisz cieniu w swy wędrówkach

i gdzie mieszkasz kiedy wstaje dzień

widzę Cię w pośpiechu

zaczerpnę oddechów

nie wiem

  czy dogonię  Cię…

 

 

 

jak tylko bicie serca…

promieniem otwieram świt

za oknem przesuwają się krajobrazy

podziwiam

bo są Twoje Boże

te poranne zorze 

płynie wówczas melodia

  wonnymi nutkami

 i wznosi się ku niebu jak modlitwa

cicha gorąca żarliwa

by na moment stworzyć królestwo ciszy

i czas upływa

gdzie nie ma innego dźwięku

jak tylko bicie własnego serca

tak jak muzyka wydobywająca się z ducha

cicho

ciszej

wsłuchaj się

posłuchaj 

by wydobyć na światło dnia myśli i słowa

o…piosenka gotowa

przytłumiona codziennością

tą najbardziej prostą…

*****

 „Gdzie słyszysz śpiew – tam wchodź,

Tam dobre serca mają,

Źli ludzie – wierzaj mi –

Ci nigdy nie śpiewają. „

sznaps-baryton…w OPERZE ZA TRZY GROSZE…?

następny klejnocik

– śląski pastisz songu Mackie’go Majchra z

„Opery za trzy grosze”

Bertholda Brechta (libretto)

i Kurta Weila (muzyka)…

śpiewają (w kolejności):

Adam Żaak

(wokalista klasyczny),

Klater

(artysta kabaretowy),

Andrzej Minkacz

 (aranżer)

 i Jerzy Cnota

(aktor charakterystyczny)…

 

http://www.yousendit.com/transfer.php?action=download&ufid;=CC5C4BD94E155228

 

 

sznaps-barytonie…SERENADA?

 słucham „Serenady”

muzyka jest dziełem dwóch wspaniałych Franciszków

(śląski  tekst napisał Klater):

 F. Schuberta z Wiednia (melodia) i F. Liszta z Budapesztu (transkrypcja na fortepian)…

w oryginale utwór ten znany  jest jako

„Serenada nr 6”

lub

„Staendchen”…

araznżacji tego pastiszu dokonał

Andrzej Minkacz

(wirtuoz gitary basowej, ponadto wybitny kompozytor i aranżer muz. rozrywkowej), śpiewają natomiast

 Adam Żaak

(wyśmienity bas-baryton),

Klater

(doświadczony sznaps-baryton),

wcina się na zasadzie maniery „buffo” kultowy śląski aktor

Jerzy Cnota…

 

http://www.yousendit.com/transfer.php?action=download&ufid;=0E3B340C7BEE0482

( za pozwoleniem autora)

 

dziękuję sznaps-barytonowi

za miłe chwile

cyg@

namiętność…ale i szacunek…

jeden dotyk

znaczy więcej niż tysiąc słów

koi wszystkie lęki

czasami je budzi

jest budulcem szczęścia

czasami je burzy

to otwarcie na drugiego człowieka

wyraża namiętność ale i szacunek

pogardę

jest napiętnowaniem

czasem jest wyznaniem

nieziemskim działaniem

bywa ciosem

ale i bliskością

głaskaniem

nierozerwalnym elementem wyznawania uczć

przeszywającym dreszczem

tonizuje system nerwowy

pięknym przeżyciem radością bliskości

wyznawaniem czułości

cudwnym doznaniem dla ciała

balsamem dla duszy

masażem rozluźniającym

całowaniem

jak dotyk ust

więc dotykam Cię

cóż…

 

ciągły niedosyt…by serce nie pękło…

 nuty Jana Sebastiana

miśnięciem palców delikatnie wędują od rana 

wysypują się niczym perły spod palców

płyną i tulą się suną i szemrzą wznoszą wysoko

 harmonia dźwięków w moje serce się wbija głęboko

doskonałe współbrzmienie w linii melodycznej 

włączających się w concertino fagotu i rogu

okala szczelnie

pieści 

moje zmysły

zamykam oczy

czas oczekiwania

na pocałunek

na moment oddania

na policzku czuję szklistość

prowadzone na tle orkiestry

finezyjne miarowe dialogi z odpowiadającymi im skrzypcami

koją czystością

 nieomal uderzająca w sklepienie monumentalnością

kawalkada dźwięków concerto grosso

 powolna

 piękna

jakby z wnętrza wypływająca melodia

 przeszywa dreszczem

w pozazmysłowym odczuwaniu oboju i skrzypiec

włączający się fagot i kontrabas

są niczym zapowiedź uczestniczenia w uczcie

mojej i Twojej 

 kradnę zarówno niebiańskie jak i ziemskie piękno

 i ten ciągły niedosyt by serce nie pękło 

drażniące nerwy napięcie

w oczekiwaniu na upragniony moment…

 czuję  Cię wszędzie

w jego apogeum moje wnętrze

wtóruje solowej partii żałobnego płaczu oboju

orkiestra w durowym akordzie

nasycam siebie muzyką i Tobą 

dźwięki organów splecione w misternym węźle

są niczym tchnienie boskości wyczuwane w rytmie

w podniosłości swej dają ukojenie

  by po chwili nieomal fizycznie

 spotęgować zauroczenie

precyzyjną treścią włączających się smyczków

triumfalna gama wirtuozerii pieści zmysły

niepowtarzalna polifonia i ornamentyka melodii Bacha

zatacza coraz szersze kręgi

 zachwycając swym absolutem

 poddaję się jej w narastającym upojeniu

wchłaniam ją

 a ona oczyszcza mnie ze wszystkich smutków

 dając ciszę i wytchnienie…

w soczystym instrumentarium odnajduję siebie

 szczęśliwą i spełnioną

bo to jest kochanie…

Słoneczko mnie obudziło?…

przyjemne to było

jak coś mnie budziło

Słoneczko

 czy może mgła

oko mi otwiera

to lewe to prawe

takie zaspane:

” Nooo… otwieramy lewe oczkoooo…

No otwieramy mówię!!

No, o właśnie tak 😉

A teraz prawe oczko.

 Nie zamykamy lewego tylko otwieramy prawe!!

 No co ja do Ciebie mówię!!??

Przeczież Ty sie mnie wcale nie słuchasz!!

 Aaaaaaaa… to se śpij dalej ;p

Nie będę Cię budził ;p

Sama się budź o!! ;p „

tajemniczo i cicho

odbija się echo

kropelek wody spadających w łazience

na moją twarz i ręce

delikatnie spływa

 ciało ożywia

 ze snu budzi

coś drga

Słoneczko

poranna mgła

*****

kim jesteś co mnie budzisz tak wcześnie?

 

nie ufam…zaklinaczom deszczu…

przytulam

Ty się oddalasz

biegnę

i…

 ze skały spadam…

przytuliłam i śniłam

że nie spadne

że w locie ktoś złapie

że nie odejdzie

że powódź nie nadejdzie

że upały

przez miesiąc cały

nie ufam zaklinaczom deszczu

nikomu nie ufam

jeśli powierzę szczyptę ufności

to tylko z miłości

gdzie jesteś

pytam 

patrząc w oczy

nie jestem kwiatem jednej nocy…

fantazja …cudownie ukwiecona majem…

cóż mogę Ci dać

prócz…tych kilku słów napisanych

prócz…paru gestów niewidzialnych

prócz…zdań poprzedzonych kropkami

prócz…uśmiechów zwanych nawiasami

prócz…oddechów serca skołatanego

iluzja

nie rozumiem nic z tego

prócz…drobnych chwil spędzonych razem

prócz…barw tęczą  malowanego obrazu

 prócz…myśli co w głowie drzemiąc szeleszczą

prócz…słów które delikatnie Cię pieszczą

prócz…tego że zwiedzasz często moje sny

prócz…słów w których się pojawia słowo My

a czy ja szczęście Ci daje…

 karmię Cię rankiem gdy wstajsz…

czy do snu układam ciało …

czy wciąż chcesz więcej czy Ci za mało…

przecież dotykamy się

pięknymi słowami 

 mądrymi oczami

przyjaznym delikatnym gestem

czegóż chcesz wiecej…

fantazja

cudownie ukwiecona majem

*****

 co zrobić by życie było ziemskim rajem?