wsłuchaj się…w moje dreszcze…

http://contepartiro.tripod.com/

 

wsłuchaj się w moje dreszcze

posłuchaj jeszcze…

Reklamy

spektakl…muzyki wody i barw…

 

wyciszyć się

wyciszyć się muszę

swoje serce i duszę

i napatrzyć się

nacieszyć oczy

muzyka kolorowych kropel

wirujących barw

krizikova fontana

muzyką roześmiana

Andrea Bocelli

i

Romanza

w górę wodę unosi

to opada

i o ciszę prosi

ciarki przeszywają…

powietrze

kropelki wody tańczą

na wietrze

i tak godzinę całą odpręża

spektakl

muzyki i wody

barw i rześkiego powietrza

nocą

bogacenie wyciszenie

     wnętrza…

 

http://www.youtube.com/watch?v=FVOMReOMYyQ&feature;=related

spacerkiem po…myślach…

  

czy to nad Wisłą czy nad Wełtawą

cieplutkie słoneczko świeci tak samo

z Mostu Karola

patrzę na leniwie płynące statki po fali

spoglądalam na na ogrody królewskie

i na Hradczany

rozbrzmiewają katarynki dźwięki

nieznanej skocznej piosenki

marzę

o Tobie marzę

twarze

                 twarze

                                      twarze…

                                                           tyle twarzy

 

myśl o mnie…noce i dnie…

nie myśl o mnie

gdy otwierasz okno by poczuć wiatr

gdy świt kamiennym murem otacza świat

nie myśl o mnie

gdy w sercu jak kamień milczenie zaklęte

gdy koszmarami nocnymi usta zaciśnięte

nie myśl o mnie

gdy jesteś między zawieszeniem a trwaniem

gdy diamentowe horyzonty są tylko czekaniem

nie myśl o mnie

 kiedy po delikatnej stąpasz rosie

gdy w sinej mgle nie możesz mnie dostrzec 

 ale myśl o mnie

gdy lęk się zmniejszy do rozmiaru dłoni

gdy będziesz pewny że my to oni 

 myśl o mnie

w każdą noc bezsenną

że jesteś z nią czyli jesteś ze mną 

 myśl o mnie

noce i dnie…

***

mój Śnie

 

namieszał…że aż strach!!!

chodzę sobie

        chodzę po lesie…nej  nej nej

                     zbieram swoje nutki…nej nej nej

                              pomagajcie Krasnoludki

                                   wcale się nie znam na grzybach:))))

i co z tego wynika:

                                                                 to Sebastian Bach !!!

                                                                     namieszał że aż strach !!!

i do mojego koszyka

nutki mi powtykał

a ja chciałam inne wzory

muchomory…

mu-chomary

ma- chumory???

much-amory?

mchu-amory…a!

                                                      i w tym tkwi przyczyna

                                                    przecież to nie moja wina…

to Sebastian Bach!!!

namieszał że aż strach!!!

                                                         ufff…nie…fffis

wzajemne poznawanie to uczucie magiczne…

 czy wzbudzam w Tobie uczucia ciekawe

gdy raz  jestem jak górskie potoki

raz jak morze wezbrane

raz jestem pragnieniem

raz strażniczką ciemności

raz jestem przemiłą 

 raz łzą która złości

raz zaufanie budzę

raz go zabieram

raz zamykam serce

raz szeroko otwieram

raz stoję poza czasem i uciekam swą drogę grodząc

raz myślą drżącą z zimna mówię bliżej podchodząc

raz jestem w żywym uczuć labiryncie otchłanią

raz słowami pokruszonymi w drobinki które się łamią

raz relacje są lepsze i wnioski logiczne

poznawanie wzajmne to uczucie magiczne 

pogniecione w dłoni myśli

potargane wiatrem słowa

czy można szczery dialog

rozpocząć od nowa?

– kim jesteś?

*****

…Poznanie drugiej osoby jest jak podróż

pełna przygód w nieznane kraje…..

nadzieją obejmij…w pół zdania…

 ciszą milczeniem szeptem

bądź

w mojej duszy

delikatnie muśnij

wiatru powiewem

śpiewem

zaczaruj melodią

westchnień powodzią

roznieć pożaru łunę

wyłoń się z deszczu

 utonę

w kropelce

na jedną chwilę 

nadzieją obejmij w pół zdania

 bez zawahania

opleć pajęczą nicią uniesień

zabierz na szczyt

gdzie mieszkają marzenia

jak hebanowe spojrzenia 

jak bukiet makowych uśmiechów…

cygańska dola…

Na skraju lasu,

pod nieba sklepieniem,

płynie powoli życie koczownika.

Cygański tabor objął w swe władanie,

 małą polankę w pobliżu strumyka.

Wędrowny obóz kolorem się mieni,

ognisko płonie,

 smugę dymu niesie.

Pieśń o wolności,

taniec,

 radość życia,

 wieczorne echo roznosi po lesie.

Lipowe skrzypki,

 w nich dusza zaklęta,

cygańska dola i posmak swobody,

w melodii rzewnej dźwięczą łzy ukryte,

zręcznie schowane pod maską pogody.

 W trawie kolejny zagubiony cekin.

 Tabor już odjechał – pustki nic nie zmieni.

 Każdy z nas odnajdzie trochę cech cygana,

co wolność w życiu ponad wszystko ceni…

                                                                                        Krystyna Jabłońska

dzięki…bardzo mi się podoba:)***

 

no uśmiechnij się…

siedzę sobie przed ekranem

skryta

 wpół zamknięta

 tylko myśli pulsują

słychać

,,Marzenie” Schuberta

 dźwięki

 delikatnie cichną

to huczą wodospadem

 marzyć

jest tak pięknie

a nutki spadają gradem

 za oknem śpiew ptaka

to słodycz dla duszy

myśli błądzą przy Tobie 

i tak już być musi

ucieknę od rzeczywistości

i wtulę się w Twe ramiona

myślisz

 że i tę barierę pokonam

 zauroczyłeś mnie sercem

oczarowałeś osobą

 no uśmiechnij się w końcu

co się dzieje z Tobą…

czy można…tęsknić za kimś…

czy można tęsknić

za kimś

 kogo tak naprawdę nie ma

czy można marzyć

wiedząc że spełnić nie da

czy można patrzeć w oczy

które są zamknięte

czy można śmiać się

gdy usta zaciśnięte

czy mi można śnić

jak sen nie przychodzi

czy ja mogę jeszcze być

jak tonę w powodzi

czy można kochać Ciebie tak wirtualnie

czy mogę ranić Twe serce zawsze otwarte

czy mogę wierzyć słowom

czy mogę…

realnie…

dla Ann buziaki****…za wywiad niebylejaki…

z rozmowy wynika

MISIEK NA PREZYDENTA !!!

kto ma takiego nicka?

*****

– A jak mu woda sodowa uderzy do głowy?

 Złapie swoje pięć minut i problem gotowy.

Coś mu się zamarzy, rozpocznie karierę,

Będzie mial aspiracje prezydentem być lub premierem.

 To mały Miś i ma watę w głowie,

Prawie jak rząd nasz, jak nasi posłowie. =D

Ale z tego może być draka –

Miś nie ma bowiem brata bliźniaka.

Ale jest atut jego bezsporny:

Miś ma pomysły na super reformy!

 Przedstawić sobie je tutaj pozwolę:

Reforma pierwsza będzie o szkole.

 Najpierw ustawa, potem poprawki,

Dać szansę na naukę dla każdej zabawki!

Reforma druga o tolerancji:

– Miś żąda bowiem od wszystkich gwarancji,

Że nikt nie bedzie naciągać uszu,

 Zabawkom z wełny, baweły, pluszu.

Reforma trzecia jest najważniejsza

 I według Misia najpotrzebniejsza.

Bo małe misie problemy mają,

Gdy na zakupy się wybierają.

Potrzebne bowiem mini budynki

Dla misia chłopca i misia dziewczynki.

Mini-obuwie, spożywcze – mini,

 Banki, stragany z zapasem cukini.

 I to na razie tyle tych planów,

 O głosy proszę panie i panów!

                                          – dorobiliśmy bliźniaka

dla Miśka

                                       będzie to Miska

-Misiek i Miska w jednym stali domu,

 Ale to u Fredry było, więc nie mówiąc nikomu,

 Manatki spakowali i wzięli bagaże,

 Do stolicy pojechali promować swe twarze.

(Miska miała być chłopcem lecz genetyka,

Zrobiła rodzicom mini psikusika.)

Biorąc sobie do serca Cyg@neczki racje,

Postanowili reformami zmienić edukację.

Z jedną problemu nie było w ogóle:

Do szkół wprowadzić należy mundurek!

 Jednakie kolorki, jednakie guziki,

Jednakie skarpetki, jednakie buciki.

 By dbać o ród misiów, by liczny on był,

Na pracach ręcznych co tydzień ktoś szył

To misia w krateczkę, to w kwiaty lub pasy,

 Raz misie szczuplutkie, raz misie grubasy.

Ostatnia reforma lecz nie mniej ważna,

To zmiana w lekturach – nad wyraz pokaźna.

„Chatka Puchatka” i „Usztek Miś”

To najważniejsze lektury dziś!

                                                     – jeszcze coś dla nauczycieli…

                                          by uczyli nie siedzieli

– Nauczycielska profesja dla misia,

Chleb to powszedni i nie od dzisiaj.

 Bo choć nie mówił o tym nikomu,

Dwóch takich codziennie widywał w domu.

Zanim nauczył się chodzić i biegać,

To po angielsku mógł mówić i śpiewać.

Misiową historię znał, a na globusie

Bezbłędnie znalazł państwo z bambusem.

 Stąd nauczycieli Miś bardzo cenił

I będąc przy władzy chciał los im zmienić.

 Szacunek wywalczył, podwyższył pensje.

Sprawił, że szli do pracy chętniej.

Wiedział ten Misiek, już mądry za młodu,

 Że od nich zależy przyszłoość narodu.

*****

dla ANN buziaki **** 

za wywiad niebylejaki

dziwaczny taniec…Twych myśli…

od opuszków palców,

aż po końce myśli

jesteś w snach moich

przy mnie

wiem

że  znowu mi się przyśnisz…

Twoje dziwne słowa

i nietrwałe dłonie

uśmiech półprawdziwy

a jakże szczęśliwy

 sztuczność gestów sennych

innych odmiennych

kołyszesz mym czasem

 wdziękiem swym i czarem

 obdarzony jesteś

namiętności darem

a Tobie co dzisiaj się śniło

czy byłam w nich ja

czy mnie tam nie było

o irnonio snu

przykułaś mą uwagę

 dziwaczny taniec Twych myśli

biorę pod rozwagę…

czy to karma snu

przecież jesteś tu…

o tu !

nic nie jest stracone…

 ucałuję świt

 do zmroku przytulę się nieśmiało

  zatopię wstyd

co dreszczem przeszedł mnie całą

niebo przystroję tęczą

tysiącami barw pieszcząc czule

uwolnię myśli co męczą

niewinne marzenia utulę 

dotknę ciszy

by zbudzić słońce

i wtedy w ciszy usłyszy

jak bije serce gorące

 przywołam jedwabne wspomnienia

 i choć w duszy odbiją się echem

 chwile stęsknione

 tylko szepnę do Ciebie z uśmiechem

nic nie jest stracone…

” każdy dzień przeżywaj tak

jakby się miał skończyć świat…”

dotykiem ust drogowskaz mi wskaż…

dotykiem ust odmieniasz mój świat

w ten różowy

który nie boli

dotykiem ust napręż mą skórę

gdzie spragniona

tylko powoli

dotykiem ust odsuń me troski

ze świata przez krótką choć chwilę

dotykiem ust otwierasz bramy

królestwa mych marzeń na mile

dotykiem ust rozpal mój ogień

niech płonę w płomieniach pożaru

dotykiem ust mnie potem znów zgaś

 gdy płonę trawiona od żalu

dotykiem ust otrzyj me łzy

 te w powodzi smutku niemocy

 dotykiem ust rozjaśnij mi noc

niczym Księżyc pełnią mrok nocy

dotykiem ust wznieś ponad chmury

na mnie rozpal – kolejne gwiazdy

dotykiem ust mi nadzieję wlej

 na przystankach – do dalszej jazdy

 dotykiem ust drogowskaz mi wskaż

na bezdrożach życia niedoli

dotykiem ust odmieniasz mój świat

w piórko puchu we wietrznej swawoli

za pozwoleniem Twoim (autora)

a marzeniem moim…