przez klucza tajemnicze ucho…

“Na świętego Andrzeja błyska pannom nadzieja”.

 tradycyjny wieczor wróżb

w szeregu ustawiaj buty już 

ta zdobędzie partnera

czyj but drzwi otwiera

a teraz przelewanie wosku przez  klucza tajemnicze ucho

cień płaskorzeźeby pozwoli odczytać życie dziewuchom

przypomnij sobie dzisiejszy sen

będziesz wiedziała czy On to ten

rzuć karteczki z imionami do góry za siebie

ta która najbliżej spadnie ukochaną dla ciebie

a teraz rozwieszamy ubrania męskie

z zawiązanymi oczmi które wybierzesz

łódeczki z łupin orzechów pływają

moja z Twoją czy na zawsze się spotkają

na pewno znasz wróżby jeszcze inne

dorzuć….pilne…

  

 

 

flamenco tak dzisiaj czuję…wystukuję…

flamenko

taaak dzisiaj czuję

 obcasikami wystkuję

krew byka na piasku areny

smak wina 

 tawerny

dźwięk gitary

 spojrzenie tancerki

piękne sukienki

krzyk śpiewaka flamenco

andaluzyjskiego

 Gitanos czyli Cyganie

 Payos czyli nie-cyganie

Andaluzja krainą skrajności

wszystkich pogodzi ugości 

krainą gór i dolin dolinek

kraina oliwek

  najpiękniejszych zabytków

 przebogatej w ornamenty architektury mauretańskiej

to jedyne miejsce

w którym przez wieki obok siebie żyli Cyganie

Żydzi katolicy i muzułmanie

to dzięki nim powstało to…

 co nosi nazwę flamenco…

 

 http://www.flamenco.art.pl/pool/34.mp3

  

nie chcesz mi podać płaszcza…?

miłości moja…

nie chcesz mi podać płaszcza

rzecz jasna

żebym nie odchodziła

i zawsze z Tobą była

przecież się nie rozstaję

  bo jesteś mym kochaniem…

a kiedy Cię zobaczę

  to serce mi pęknie…

łza w oku się pojawi

 zadrżą spocone ręce

głos stracę

strach będzie we mnie

    Ty do mnie nie podchodzisz…

 

………………………………Ty do mnie biegniesz…

 

 

by poczuć motylki…motylki…motyle…

 w tym roztańczeniu

 zmęczona

przystanę na chwilę

by poczuć motylki…motylki… motyle… 

wtopię się w ramiona mojej miłości 

w tajemnicze oczy 

błyszczące 

z radości

 skryję pod powiekami oddechy stopione

szeptem pocałunkiem zaznaczę drogi nowe 

poznam smak skóry pragnienie rodzącej

i wirtualnie pojemne serce gorące

wyrzeźbię palcami promieniste dreszcze

ugaszę pożar ciała

tak miłością szeleszcze 

zatonę w zpachu nieziemskiej woni

zasmakuję miłości

zamknę świat w Twej dłoni…

a gdy w tym roztańczeniu

zmęczona 

przystanę na chwilę

znowu poczuję

motylki…motylki…motyle… 

 

moja miłości

już czas…podaj płaszcz…

  

śpij…zamknij oczy…śnij….

Śpij, zamnikj oczy śnij,śnij,

śpij, zamknij oczy śnij, śnij.

A ja będę twym aniołem,

 Twą radością, smutkiem żalem.

Będę gwiazdą na twym niebie,

 Będę zawsze obok ciebie

  Jak wytłumaczyć tobie mam,

Że jesteś wszystkim tym co mam.

Tym co jest dobre i co złe,

Uwierz że tak bardzo…

Śpij, zamnikj oczy śnij, śnij

Śpij, zamknij oczy śnij, śnij.

A ja będę twym aniołem,

 Twą radością, smutkiem żalem.

Będę gwiazdą na twym niebie,

Będę zawsze obok ciebie …

Sumptuastic

http://sumptuastic.mp3.wp.pl/?tg=L3Avc3RyZWZhL2FydHlzdGEvNDUzMSx1dHdvciwxOTk2Ni5odG1s

 

***

śpij kochanie…

  

 

nakarmić…uczucia…żarem

jak dźwięk milczeniem

 nienasycenie

jak żar i lód

cud

jak śmiech i ból

cudownych ról

jak czas z istnieniem

 nienasycenie

 na serca dwa

 tęsknotą gra

 jak spragnieni i łagodni

szczęścia głodni

 damy się ocalić

wiary

by istnieć  latami

 uczucia nakarmić

żarem

snem wiem…

głodna jestem…coś zjem…

a Ty?

  

no co?…zgubiłeś łoczy?…łoglondaj a dobrze…

lata

tyro

pan Hilary

na dekel mu piere

bo kajś ten boraczek

podział swoje brele

 

szuko w galotach szakiet obmacuje

obalo szczewiki psińco znajduje

bajzel w szranku i w byfyju

tera leci do antryju

 

kurde – ryczy – kurde bele

ktoś mi rąbnął moje brele

wywraco leżanka i pod nią filuje

borok się wnerwio gnatów juz nie czuje

 

szturcha w kachloku kopie w kredynsie

glaca spocona cały się czynsie

pierońskie brelena amen kajś wcienyło

za oknem juz dawno blank się ściymniło

 

do żadła łoraz zaglądo Hilary

aż mu po puklu przefurgały ciary

spoziyra na kichol

po łebie się klupnoł

bo znajdły się brele – te co tak ich szukoł

czy to niy jest gańba?

powiydzcie sami

mieć brele na nosie

a szukać pod ryczkami?

                                               autor nieznany

paraliżujesz całe ciało moje…

  

– Kiedy tak patrzę w oczy Twoje,

                                 to paraliżujesz całe ciało moje

czy z Bazyliszkiem mam do czynienia,

                                         co rzuca urok i tak mnie zmienia?

                                   – „Noo…

                                         z takich oczu wyczytam  wszystko

                                           czy jesteś smutna, czy płoniesz iskrą

                                               widzę w nich miłość, kiedy w nie patrzę,

                                                 w Twoim spojrzeniu – Ciebie – zobaczę”…

 

http://emuzyka.pl/teledyski/file/6684.php

  

 

czyś owocem jesieni o smaku królewskim…

   zapatrzona w gwiazdy

 w ciszy śpiew zasłuchana

czy znam Ciebie?

pytam od samego rana…

karty mi powiedzą prawdę

kim byłeś kim jesteś

 naprawdę

czyś owocem jesieni

o smaku królewskim

 zapachem egzotycznych oaz

 i klimatów

 czyś żałobną amforą

czekającą łezki

wezgłowiem dla pieszczoty

 czyś wiązanką kwiatów

kim jesteś…

 

…i serce coraz mocniej bije…

  

http://www.geocities.com/vipervicken/Zorba.mid

 

 zatańczmy

                          tak zatańczmy

                                              zanim świt nastanie

Zorbę

                                 na powitanie

                                         dnia czy nocy

już już

w wolnym tempie kroczysz

lękliwie ale z wdziękiem

na palcach się skradasz

sytuację wokół badasz

 Ty i ja 

coś drga

 serce coraz mocniej bije

 zarzucam ręce na szyję

 dźwiękom

kołem

obejmuje

całuje

nutki przspieszają

ogniściej grają

zapraszają…

  

                                        Zorbę        

                                        grają

zwolnij…

serce…pęknie…

 

tu jest Twoje miejce…tu jest Twój dom…

 

„Tu jest Twoje miejsce

Tu masz swój ciasny ale własny kąt

 Tu jest twoje miejsce Tu jest twój dom

W najdalszym kącie tego świata

dokąd cię rzucił twój wędrowny los

tęskniłeś zawsze do tej ziemi

na której nigdy nie brak trosk.

I tak jest zawsze i tak być musi

 bo tylko jeden mamy w życiu dom

Dokąd się wraca gdy w potrzebie

Nawet z najdalszych świata stron”

no i kto mi spać nie daje…

wyjrzałam przez okno

na drzewa na park

coż to za jarmark ?

a to czarne dostojne wrony

nowy pomysł mają gotowy

no i kto mi spać nie daje ?

ale wiem

ich krzyk i obyczaje

 jeszcze te maile zazdrości

niech wie 

niech się złości

głośny jazgot

poranny zlot

przekamarznia

nowe planowania

intrygi

czy jeszcze jaki kruk do grona przyleci

złówmy go

przecież dobre mamy sieci…

***

jakżeś weszła między wrony…musisz krakać jaki one?

pada śnieg…miłością wokól nas…

Mój podkład do „Tobme la neige” („Pada śnieg”):

PADA ŚNIEG

Wieczór biały sypnął śnieg

 miłością wokół nas

nie zaśniesz

dzisiaj razem

wtulisz serce

w szybie czekam cię

Pada śnieg

 dla naszych łez zamknięty czas

idziemy wokół dni

Pada śnieg

wtuleni w siebie

wraz miłością

naszą śpiewa cały świat

 Pada śnieg…

 (wersa by M.)

z kotem…w tle…w-PADA-m w ŚNIE-g…

  

Kooocie…

Kooocie gdzie jesteś

szukam Cie wszędzie

paluchy mi skostniały

nie będę pisać przez wieczór cały

pewnie wlazłeś na łóżko albo śpisz pod poduszką

 pazurkami drapiesz

już wiem słychać Cię

 bo chrapiesz

lubię Koty co robią psoty

bo mają ciepłe futerko i serduszko

tulą się do mnie i mruczą na uszko

teraz ja się przytulę się do Kotka mojego

cieplej mi będzie i już wiem dlaczego…:)))

z Kotem…w tle…

w-PADA-m w ŚNIE-g…

***

http://www.chezmaya.com/musique/3/tombe.html

 

Tombe la neige Tu ne viendras pas ce soir

Tombe la neige Et mon cœur s’habille de noir

 Ce soyeux cortčge Tout en larmes blanches

L’oiseau sur la branche Pleure le sortilčge

Tu ne viendras pas ce soir Me crie mon désespoir

Mais tombe la neige Impassible mančge…

Adamo

http://perso.orange.fr/heliopolisbis/tombe_la_neige.htm