odbicie…od brzegu …do Ciebie płynę człowieku…

 muzyka mnie ogarnia

 jak morze

i wiedzie ku mojej przystani

wśród  nocnych gwiazd korali

z drobniuteńkich opali 

pod stropem mgły aksamitu

 Twojego dotyku

pędzi pełne uczuć przestworze

na pełne morze 

 i tnę taflę wody równinę

rozpinam żagiel i płynę

 włosy na bok wiatrem odrzucone

 niby płótno żaglowe

a potem

 na grzbiety fal się wdzieram

usta otwieram

 a noc perłową zasłonę

rzuca na moją głowę

i czuję jak płynę do portu a na kursie

  namiętnie granie strun w moim pulsie

takt w takt

to przychylny wiatr…

muzykę serca okrętu

wśród radości odmętów 

kropelki wody i słońce

wturują radośnie 

kołyszą

cudowną ciszą

a ta cisza na morzu pustym

 jest mej radości lustrem…

odbicie…

od brzegu…

do Ciebie płynę człowieku… 

  

62 myśli na temat “odbicie…od brzegu …do Ciebie płynę człowieku…

      1. jeżeli dopłyniesz do mnie, cyg@neczko, na falach walca z „Maskarady” Arama Chaczaturiana, to oszaleję z rozkoszy!!!jeżeli by się jednak okazało, że to jedynie „Rapsody In Blue” pana G.G., to też będzie cudownie!!!chędożę, ile tylko może klaterowe serce me

        1. płynę…płynę Klaterku…raz w takt walca…raz czardasza…i inne takty mi znane…miłe…ukochane…:)))* czyżbyś chciał oszaleć…haha?

            1. a cóż to tyle rozkosznych wykrzykników? czyżby Ci zimno było…i na rozgrzewkę tak przybyło?…mówisz…ze zeźrą mnie gorące krokodyle…ale do nich mam tylko mile?:))) kusiki…

    1. odbijają się w wodzie gwiazdy cekinami błyszczące…miło tak płynąć nocą do celu nie błądząc…bo nimfy wodne całym szeregiem…nucąc wskazują drogę …za człowiekiem:)))ciepło pozdrawiam…

          1. Myślisz, Cyga, że tak skoro,skoro strych aż pęka w szwach?Z pamiątkami jeden worek,jakiś w retro stylu płaszcz…Tu kasetka – stare listy,tam się plącze włóczki kłąb,grzebię, szukam…gwoździ…naście,szybko ja nie wyjdę stąd:))))

            1. poczekam dłużej…aż świąteczne porządki zrobisz na górze…znajdziesz pewnie nie tylko busolę ale i jakieś koło ratunkowe:)))* i nie kapryś…

                1. takt do taktu na trzy…wyjdzie wierszyk jak się patrzy…i bez kapryszenia…bo to wieerszyk pisze Ela:))))*a oczym będzie treść…czy juz wiesz?

    1. no przecie roboty się nie boję…ciągle pracuje…za dwoje:))) a może… pomożesz…bo sporo zostało jeszcze…i w czasie sie nie mieszczę?

      1. Nie oglądam prognozy. :-)I nigdy nie wiem jak mam sie rano ubrać. A jak zobaczę przypadkiem przerzucając kanały, to i tak trafiam na taką co się nie sprawdza. =D

          1. > ha..pewności brak…utopi się…będzie wrrraaak?:))ale jak wiarę swą wzmocnimy…to dobrze będzie…i będzie płynoł…i nieutonie…i będzie szczescia na ziemi smak…

  1. Czasem trudno tak po prostu dopłynąc…ale starac sie zawsze trzeba :* Wszytsko jest mozliwe, wystarczy chcieć 🙂 Dziękuje Cyg@neczko, dziękuje…za wszystko…że jesteś :****

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.