ja anioł…w kobiecym ciele…

dzisiejszej nocy płakałeś

przyszłam Cię pocieszyć

czy chciałeś

modliłeś się żarliwie

przytuliłam tkliwie

wysłuchawszy Twej modlitwy

ja anioł w kobiecym ciele

do zrobienia mam tu wiele

w świecie się zdarzają cuda

i może mnie sie uda

ocalić Twoją zbolałą duszę

a teraz odejść muszę

inni też czekają

i zbolałe dusze mają

gdybym serc miała wiele…

 jednym

się z Tobą się dzielę

***

jak można się dzielić…miłością?

    

82 myśli na temat “ja anioł…w kobiecym ciele…

                  1. a są, i to naj rożniejsze odmiany, można kogoś lubić, być zauroczonym, no i kochać i też nie wszystkich tak samo:)))

      1. dziękuję, cyg@neczko!!! wreszcie dowiedziałem się, która kobieta mego życia, wczoraj mi się przyśniła… wybacz mi moją upierdliwość, lecz w kolorze „ecrit” byłoby Ci odrobinę lepiej… co do muzyki… wolałbym klasykę wiedeńską (w ostateczności Haydn!)…reszta była rewelacyjna!!!jestem pod wrażeniem i zażywam relanium…poza tym – całujęTwoją dłoń, Mademoiselle

        1. opowiadaj Klaterku co to Ci się śniło w wymarzonym kolorze…przy dżwiękach wiedeńkich rytmów…ciekawam bardzo:))) kusiki…

          1. ato nie dzielisz miłości między: rodziców, rodzeństwo, meża i dzieci?czego uzywasz do takiego dzielenia?…jak to robisz? :)))

            1. no nie kroję serca nożem…a powinam może?…ale jakoś tak się składa …ze tyle dostają…że narzekać nie wypada:))) ale każdemu jakoś inaczej…czy coś jeszcze podpowiesz?

                1. a kogo mam uważać za obcego?:) jak się tak zastanowiłam…to dzielę się z nimi podobnie a jednak inaczej…dla każdego inny rodzaj uczucia…czyli miłość nie jedno ma imię:)))

                    1. oj to luby…doprowadzi mnie teraz do zguby:))) jak tak będę bez przerwy…powtarzać…

                    2. ja już to kiedyś pisałem, że….lepiej jest jeść tort w 10-ciu, niż żabę samemu :)))zdjęłaś ze ściany?

                    3. ależ wisi…wisi wprzedpokoju…bo to było coś niespotykanego:))) co żabę widzę…

                    4. nie przepadam,…prędziej już z dżemem, bo…w dżemie siła drzemie :)))a coś cięższego masz może na ząb? :)))

                    5. pozaglądam i tu i tam…czy coś cieższego na ząb mam?…a co to by miało być?:)))

                    6. chyba pościeliłeś niesamowicie…bo przespałam noc i dzień cały i dopiero wstałam:)))* golonka jest…nawet cała…a ze śląskich to tylko kaw…ał…

                    7. Twja cooleżanka powiedziała, ze faceci to świnie, więc….trzymaj sie ode mnie z daleka.

      1. Aniołkiem nie jestem, Cyga,- czasem diablik, czasem strzyga,gdybym ja aniołem była,ludziom nieba bym przychyliła.A że we mnie dwie natury,bywa, że rozdzielam bury,dąsam się czasami, złoszczę- wówczas memu otoczeniu nie zazdroszczę….:)))*

        1. Eluś…pięknie to napisałaś…ale aniołkami to my są…oć gdzie do ludzi…moze nas potrzebują…albo co narozrabiamy?:)))*

                1. na lekturze już byłam…kim teraz jesteś…w której postaci…zaglądnij do …:)))* jeśli tym co myślę…no to pofruwamy?…

                    1. to i mój pojazd do drogi gotowy…no to przed siebie…Eluś:))) a światła włączyłaś?

  1. Aniołem być ciężką sprawą jest. Lecz wiem, że możliwe to jest. Miłości, dobrego słowa i pomocy starczy Ci dla każdego pewna jestem. Pozdrawiam Cię cipelutko :-)))

    1. Dominiko…nie wierzę byś aniołem nie była…i z dobrocią i miłością do ludzi się spóźniła:))) wiem że to jest trudne…ale możliwe…

      1. Może rzeczywiście gdzieś tam w moim sercu drzemie anioł chociaż ja nie zawsze zdaję sobie z tego sprawę.

  2. Wiele pracy ma taki Anioł, nie ma co, ado tego musi rozdać ludziom uśmiech, by nie wątpili w miłość…i się nią nie dzielili z nikim.Pozdrawiam.

  3. Nie będę oryginalna piszac ,ze miłośc to jedyne uczucie , które mnoży się gdy jest dzielone .

    1. Angeluś…to ile dajesz?:::))) będziemy rozmnażać…w nieskończoność…bo tu Kana Galilejska…i póki mam trochę wolnego…

      1. Ja się podziewałam tu i tam, parę spraw przemyślałam no iwróciłam do Ciebie- Aniele:)))) z optymizmem na ramieniu 🙂

  4. Jesteś takim dobrym duszkiem, który chce zbawiać inne dusze, nieść im pokrzepienie, zdejmować z nich ciężar … duszkiem z małymi diabelskimi rogami :)Czy miłością można się podzielić? Kiedy? … Można – wtedy, gdy dajesz ją komuś, a ten ktoś nie boi się jej wziąć …całusy 🙂

    1. Meguś…a podzieliłabyś się swoją miłością…tą jedyną…a inną dziewczyną?:))) tak różki czasmi mam…ale włosy przykrywają…więc nie wystają…haha:)*

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.