wieczór wróżb…

“Na świętego Andrzeja

błyska zawsze nadzieja”.

 tradycyjny wieczór wróżb

chcesz – to wierz

 

z cyfrkowych  wróżb

 siedem – trzy – osiem – pięć

powróżenia chęć

 

linie i wzgórki

 lustro dłoni bez wosku

chirologicznie

 

magia orzechów

rożdża wodę pokaże

wesele parze

 

tasuj kasztany

łaciaty duży gładki

w toto wygrana

 

rysunek z fusów

tęcza pierścień strzała

uśmiech zabawa

 

figura z wosku

kluczem do marzeń życia

oczami zdarzeń

 

na pewno znasz wróżby jeszcze inne

dorzuć

pilne…

Reklamy

tylko przytulić…

   

przyprawię Ci skrzydła

byś wzbił się wysoko

jeszcze wyżej

niż sięgają marzenia

drogę

niech Ci wskazuje gwiazdka płynąca obok

 czy masz konkretne życzenia

płatku prześliczny co spadłeś z nieba

dzisiaj taki samotny i smutny

co mam zrobić

czego Ci potrzeba

mogę Cię tylko przytulić

 jak rozweselić Twe serce

by nie cierpiało więcej

a jutro

by nigdy nie było samotne

by oczy

niczyje nie były wilgotne…

kiedy oczy zamykam…

jest taka jedna piosenka we mnie

zna ją kto poznał wędrówki smak  

w mieście jej szukać nadaremnie 

w lesie zanuci ja każdy głaz

 tyle jest nowa o ile stara
 tyle co we mnie poza mną jest
 niczyja jak ten wiatr w konarach

choć nieraz czuje ją wiele serc

 

widzę cię kiedy oczy zamykam

słyszę cię kiedy cisza trwa
 bo to jest taka moja muzyka 
  co im ciszej tym ładniej mi gra 

 

nie ma jej w wierszach co na papierze
spisane z wiarą w słowa traf
w górach jej szukam, bo w liście wierzę
w drzewach jesiennych pełne barw

 i piosnką żyję choć ułomna
 bo nie ma nutek, brak jej słów
 lecz bez niej dusza ma bezdomna 
 więc szukać muszę wciąż i znów

widzę Cię kiedy oczy zamykam…

http://www.wrzuta.pl/audio/3PxC26rBSd/bayer_full_-_moja_muzyka

zakochanym…noc za mała

    

Noc ciemna nic nie widziała
W mroku dwa kwiaty, dwa ciała
One obok siebie leżą
I już sobie się należą

Usta ust się dotykają
Warga wardze miło sprzyja
Dłoń się dłoni chciwie chwyta
A noc ciemna nie przemija

Tyle ciepła i pieszczoty
Żar od serc gorących bije
W mroku nocy, już z ochoty
Dwojga ciał szalone zwije

Ponaglani, trwożni, śmiali
Wraz uśmiechy sobie dają
Niebo ciałom się otwarło
Jak dwa kwiaty się kochają

Jak dwa ptaki jednym lecą
Gwiazdy w nocy już nie świecą
W mroku nocy i noc cała
Zakochanym jest; za mała 

                                                                  sam53 

                                                                  dzięki…cyg@

śpisz pod gwiazdami…

    

Śpisz pod gwiazdami i pod księżycem,
śpisz z marzeniami, co… w chmurach;
Rankiem zobaczysz napis na murach,
zapewne nie tylko Ciebie nim zachwycę..?

„Cyguś snem mocnym spała dotleniona
– i wstała rozkoszna po nocy… lirycznej;
Nikt nigdy nie widział jej tak… ślicznej
– szła przez miasto światem zachwycona!”

Wielu z Was się zastanawia: Co śniła?
– Podpowiem, po zachwycie… widzicie!
Senne marzenia – jak je wcielić w życie
– „przecież jestem mądra, ładna i miła..!”

Przed obiadem… chyba się zastanowię
– piękny sen… ja go dzisiaj też ponowię..!
Po obiedzie… proza życia… codzienność
– noc i dzień… brak stałości… zmienność..!

                                                                                      Scorpione

                                                                            dzięki…cyg@

pod gwiazdkami…

       

 

śpij pod gwiazdkami

ranek będzie z nami i z płatkami

skoro Cyguś się dotlniło

to zamiast myśleć

bedzie jej sie miło śniło

ciekawe cy o tym co już było

cy dopiero bedzie

jutro po obiedzie :)))****

my )

                                                                      nasumi

                                                                      dzięki…cyg@

wymarzona sukienka…

    

Chciałaś kiedyś mieć sukienkę
Motylami malowaną
Chciałaś lecieć gdzieś wysoko
Nad lasami, nad polami

Skrzydła przypiąć srebrno-szare
Wzlecieć ptakiem ku obłokom
I zatrzymać wszystkie gwiazdy
Co spadają mrużąc oko

Chciałaś też przystroić księżyc
Bukietami polnych kwiatów
nocy ująć ciemnej czerni
a dołożyć cień szkarłatu

chciałaś słońcu pierścień złoty
przyozdobić kwiecia wieńcem
by motyle z całej łąki
same siadły na sukience. 
                                        

                                                     

ps.wiersz dedykowany Cyg@neczce  … trochę zmieniony

                                   sam53

                          dzięki…założę na bal…

ulotnie…

  

        

                 

                                tyle płatków śniegu naspadało

  na włosy

          na rzęsy

                                     na ciało                        

         ulotne chwile…

  jak życie gwiazdki śniegu

                   co topnieje               

                                 w biegu…

 

 

                                     

spełniam następne…życzenie…

   

spełniam życzenie… 

Tym razem Czarodziej Dobrego Humoru

 Art Klater

 dotknął mnie swą Różdżką i zaprosil do zabawy.

Zabawa polega na tym, by pierwszą lepszą, losowo wybraną książkę otworzyć na stronie 123 i zacytować w całości 5 zdanie! 

Otwieram

Stanisław Ignacy Witkiewicz

”Gyubal Wahazar

czyli

Na przełęczach bezsensu”

(nieeuklidesowy dramat w czterech aktach 1921)

akt drugi

Rypmann: Na razie robię doświadczenia nad myszami, ale niech mi Jego Jedyność pozwoli na eksperymenty z ludźmi, a będę wiedział wszystko.

do zabawy zapraszam:

 

Korinę…http://kolorowe-chwile.blog.onet.pl

skorpione…http://bezpolotu.blog.onet.pl/

i Sama 53…http://odranamilosc.blog.onet.pl/
 

spełniam życzenie…

  

Tańcz mnie, póki miłość trwa …

Wtańcz mnie w swoje piękno, skrzypce niech zapłoną znów
Wtańcz mnie w strach olbrzymi, wtańcz mnie w przystań swoich snów
Podnieś mnie, jak swą gałązkę gołąb bierze tam
Tańcz mnie, póki miłość trwa
Tańcz mnie, póki miłość trwa

Obnaż swoje piękno, gdy będziemy sam na sam
Pozwól poczuć się, jak tamte – z Babilonu bram
Wolno pokaż to, co ujrzeć mogę tylko ja
Tańcz mnie, póki miłość trwa
Tańcz mnie, póki miłość trwa

Wtańcz mnie na wesele, tańcz mnie dalej tak
Tańcz łagodnie, tańcz mnie długo, czekaj na mój znak
Miłość nasza niechaj nienawiści zada kłam
Tańcz mnie, póki miłość trwa
Tańcz mnie, póki miłość trwa

Tańcz mnie do tych dzieci, które chcą już przyjść na świat
Tańcz mnie przez zasłony, zdarte przez tak wiele lat
Szałas stwórz, co da ochronę dwojgu nas za dnia
Tańcz mnie, póki miłość trwa
Tańcz mnie, póki miłość trwa

Wtańcz mnie w swoje piękno, skrzypce niech zapłoną znów
Wtańcz mnie w strach olbrzymi, wtańcz mnie w przystań swoich snów
Dotknij mnie swą nagą dłonią, pieść mnie pięknie tak
Tańcz mnie, póki miłość trwa
Tańcz mnie, póki miłość trwa
Tańcz mnie, póki miłość trwa…

tłumaczenie Mirosław Dworniczak

Leonard Cohen – Dance me to the end of 

http://209.85.129.104/search?q=cache:VZYNqJpam3IJ:dzentelman.com/archives/2006/09/22/leonard-cohen-dance-me-to-the-end-of-love-2/+Cohena+%22Dance+Me+to+the+end+of+love%22&hl;=pl&ct;=clnk&cd;=1≷=pl&lr;=lang_pl

        wedle życzenia…proszę…:)

zasypiam…

    

śpij sadzie jesienny

w swych barwch przepiękny

śpij sadzie bogaty

wtulony w jesienne kwiaty

owinę głowę małą

by dobrze Ci się spało

zaśnij na mym sercu

na kwiatów kobiercu

płatkami owinę

 przetrwasz całą zimę

  wspomnij czasem w snach

zasypiam i ja…

żaba

 

 

palec…bosy…

  

słowa  zabrane

ktoś  mi je zabrał 

      zamknięte myśli zwykle te same

      różem  dotknięte pomadki pyłem

 stałam przed lustrem

w szybie tam byłam

zaparowana

moim oddechem

      zapachem bzu

lekkim uśmiechem

kroplami rosy

Twój portret kreśli mój palec bosy

Twoje odbicie z odbiciem  moim

zbyt blisko siebie

 to niepokoi

     kryształem oczu agrafką spięte

strzałą przeszyte

   nieodgadnięte 

samotny  wyrzeźbiony

obraz lustrzany

      obok na ścianie jest tynk zdrapany

magia paznokci pojawia się zrazu

przecież ja rozmawiam 

z postacią z obrazu…

     

    

przejść…na drugą stronę….

  

 

moje myśli szalone

jak to jest przejść na drugą stronę

dziś jeszcze żyję 

jutro mogę być wspomnieniem

dzisiaj mam jeszcze ciało

jutro będę tylko cieniem

czy zostanę na dłużej w sercach najbliższych

kiedy zniknę na zawsze w niezmąconej ciszy

jeśli jest początek i koniec być musi

wszystko przemija

wszystko się zmienia

coraz bliżej do śmierci

do nieistnienia

by nikogo nie skrzywdzić by mieć czyste sumienie

całym sercem chcę kochać każde żywe stworzenie

gdybym datę swej śmierci znała

co bym Ci dzisiaj powiedziała

co by było najważniejsze w ostatnich chwilach życia

jakbym się przygotowywała do stanu niebycia…

a Ty?