klawiaturowe…zębiska…

     

Kabaret

pod Hebanowym Koniem

w  jednej odsłonie

klawiaturowe zębiska

zagrać na nich trzeba

tak jak potrzeba

w rolę się wcielić

myśl rozpościelić

włożyć literami w usta

coby koń się uśmiał…

kopnął kopytami

pofrunął Pegazem

z radosnym obrazem

zagraj swoją życiową rolę

już tylko kurtynę odsłonię

akt pierwszy

może w salonie

albo

 tu ścigają

czyli

Piknik pod Wiszącą Skałą

 Drzadżykowskiej Dżdżownicy

co drzazg dżdżu ze śmiechu nie policzy

 i drażliwie wrzeszczy…

powiedz co jeszcze?

 

Reklamy

38 myśli na temat “klawiaturowe…zębiska…

  1. hi hi hi najpierw tę klawiaturę wyszorować potrzeba, strach słowa wyśpiewać!!! nie wyjdą takie jak potrzeba:)))))))

        1. no to pasta do ręki…szorowanko zaczynamy…i stomatologa zawołamy?:)))* może masz tam jakiego znajomego…bo do konia…

      1. dżambodżet w szczebrzeszynie, drażliwie brzecząc w powietrzu, wziął dópnął w moją pierzynę, aż pierze wzeszły dziefczynie! – O! kurza twarz! – zazgrzytała -Dżambo! jam tyko patrzała :)))

        1. – świetnie…zazgrzytała zębami…drażniąc pierzynę w przedartym miejscu…po co mi drzazgi pióra…puch to kultura?:)))

          1. z kulturą to Ty mnie nie mieszaj… nie mam z nią nic wspólnego…. z podwórka jestem zwyczajny…. marychę jaram i przepijam J-23 :)))… nawet klasy nie umiem pokazać, jak don PR-usk 🙂

            1. i nie pokażesz?… a na naszej klasie jesteś…a w jakim mieście… razem Klosem i Marychą…a jak smakuje?… mam dychę…:))))

  2. Nie tylko kon by sie uśmiał Ależ on ma brudne zęby Czy dla konia są pasty hahahahaCyganeczko miłego wieczoru

        1. Alinko…już mnie chyba nikt nie slucha…wyrabiają co się da…a czasami radzę dobrze…:)))) ach te konie…galopu spragnione?

            1. są jeszcze i konie prawdziwe…co wiatr im rozwiewa grzywę….i prawdziiwi cyganie….i ich niesamowite granie…:)))) nie wierzysz?

                1. też…i mieszkają w różnych miastach…i chodzą do szkoły….i pielęgnują swoje tradycje…bo Romowie tak jak Polacy…?:)))

  3. Cyguś miła, o zawał byś mnie przyprawiła, koń na mnie szczęki wyszczerzył bo w me dobre intencje nie wierzyl, a ja tu z cieplutkim pozdrowieniem i nad poezja lirycznym westchnieniem :))*

    1. w takim układzie… poklep go piknie po zadzie….podrap za uchem…no i w te chrapy…buziaki…Zuzko…BUZIAKI…:)))))****

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.