za rękę…patyk trzymałam…

  

w upale

ach delikatnie zefirkiem powiało

potem coraz mocniej

coraz śmielej

niebo poczerniało

drży w syku łamanych gałęzi cała okolica

a  czarną przestrzeń rozdziera błyskawica

 potworne grzmoty echo podwaja w gniewie

biegnę

 zatykam uszy

 dokąd sama nie wiem

 szczyt w ogromnej ulewie zatopił się cały

w dźwiękach huraganu potykam o skały

tu potok spieniony grozę w sercu budzi

nie wiem jak dotrzeć w końcu do ludzi

to tylko Pan Bóg na instrumentach może tak wydziwiać

emocji dostarczyć by koncert przetrzymać

a kiedy odeszły za szczyty chmurzyska

pojawiło się słoneczko 

to koniec widowiska

odbita jeszcze fotka w kałuży

 na pamiętkę koncertu burzy

gdzie byłeś

kiedy się tak bałam

zamiast ręki

patyk trzymałam…

30 myśli na temat “za rękę…patyk trzymałam…

  1. Niebo to już poczeniało, oj! będzie wiało!… i przywieje… ale sie nie martw… Dobr(em)u ni się nie stanie… zapewniam na 126% sondaży… tak właśnie się wydarzy 🙂

  2. a jednak boję się burzy…choć widowisko doskonałe…będzie następna…wszak dzień kończy się upałem…:))) a odgromnik sprawny?

        1. założyłem sobie… przybywając tutaj, że tam, skąd przybyłem, czyli donikąd… jest tutaj dla mnie taka opcja delete, bo w realu nad nią nie panuje… nie złośc sie na mnie, gdy mie tu nie będzie… dobrze?

              1. serial aktorów zmienia…teraz dwa wykrzyknienia…!! Teraz My!!…Teraz Wy !!…znow takie chmurzyskaleje…wieje…i pieronami ciska…?

  3. No właśnie gdzie byłes kiedy tak grzmialo zamiast niego patyk trzymałaś.znajomy mi klimat Cyg@neczko ale wiersz swietny Miłego dnia zycze usciski sle i powiem lubie czytac Cie

      1. mówisz…ze masz fotek dużo… zrobione jeszcze przed burzą…? i uśmiech od ucha do ucha?…wklej nowe…popodziwiam…i grzmotów posłucham…:)))*

    1. a byłam…Alinuś po drugiej stronie Tatr…tam spotkało mnie Burzysko…i wiaaał…Wiaaatr:))) ale w sumie…któż Burzę zrozumie? …miłego dnia…

      1. Burze nad morzem przrezyłam i powiem ze jako dziecko bardzo sie jej bałam Teraz burza mi nie straszna i jej grzmoty paniki nie wywołuja.Burza oczyszcza atmosfere i po burzyozonem sie sciele

        1. ozonowe nadmorskie powietrze…leczy choroby chyba tarczycy…byłam nad morzem…choć burz nie pamiętam…a wichury…że fale pod chmury…tak:)))

          1. Jako dziecko mialam kłopoty z tarczyca ale czeste wyjazdy do wujka nad morze poprawiły moje relacje z tarczyca i juz jestem od dawna zdrowa

                1. może dam się namówić na jakie podróże…ale chyba się dlugo czeka od złożenia wniosku do wyjazdu…chyba wcześniej będą jakie wczasy…:)))

  4. chcesz przeżyć w raknkingach i virtuświecie, to weź mnie wykasuj, że swojego blogożycia i swych tu linków, bo…. im będziesz pisać tolerancyjniej,… tym mniej… Cię tutaj będzie… jako i mnie :)))*

    1. nie interesują mnie rankingi…ale na własne życzenie …spopielę…pokropię….napyskuję…tak zrobię…i wszędzie…krzywa gęba będzie…:)))

  5. Gdy w czarną przestrzeń wpadamy.. czego by nie znaczyła, jesteśmy sami.Przetrwanie to wzmocnienie siebie. Dotarcie do ludzi.. sztuka, której nie nie można grać.. dlatego do niektórych dotrzeć się nie da przez zasieki, które po sobie zostawiają. Do innych.. czasem wiedzą, to znowu udają.. a czas, czas, nieprzekupny i nieubłagany.Więc, kiedy się ktoś boi, zaciska dłonie. Dobrze, kiedy chociaż patyk.. bo czasem w pustce zostaje w pocie dłoni.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.