bunt bunt…jawny bunt…

 ImagePreview.aspx_

mój Komp się zbuntował

żar Go opanował

stanął jak ciele nie chodzi

myśli gdzieś pogubił

upałów nie lubi

 wiatrak przestał chłodzić

net się zawiesza

klawiatura przyspiesza

łykając kolejne litery

jawny but ogłosili

tylko z jakiej przyczyny

usiadły także serwery…

SOS

***

 219369f6d503.gif

-Płonie ognisko , tabor wokoło ,
-Konie wyluzowane ,
-Świecą gwiazdy ,
-Iskry pryskają ,
-Pięknie śpiewają cyganie .
-W śpiewie zawarta , ROMÓW jest dola ,
-Która ich ciąga po świecie ,
-Jeśli się dobrze wsłuchacie ,
-Wszystko zrozumiecie .

-Świecą gwiazdy ,iskry pryskają ,
-Pięknie śpiewają cyganie .
-W śpiewie zawarta ROMÓW dola ,
-Która ich ciąga po świecie ,
-Jeśli się dobrze wsłuchacie ,
-Wszystko zrozumiecie.

              Pako

                     dzięki…cyg@

muskając palcówką…

  maj-20-grafika.jpg

smyczek przeciągnął się kalafonią

i przy boku f  skrzypiec się ułożył

gdy struny naciągnęły fonią

rozluźnił włosięta

sen go nie zmorzył

włosiem owinął ślimak

szepnął do wybranki

ta noc sprzyja marzeniom

zasłoń już firanki

palcówką muskając gryf delikatnie

cóż za powabna szyja

tylko zagrać dokładnie

struny naciągnął na kołki  ponawijał

ogarnął strunociąg czułym ramieniem

w odstawkę podstawkę

oczko perskie

 spojrzeniem

 przytuleni zasnęli w skórzanym futerale

wiekową politurą przykryci

wspaniale

zawsze w związku i z obowiązku

ich wspólne mieszkanie…

czułości…z Kopruchem…

  30_nas

natręt jeden

uczepił się i bzyczy niemiłosiernie

prawdziwą miłość okazuje

tu ukłuje

tam ukłuje

 blisko twarzy blisko ucha

 siadł na szyi ten psiajucha

ja Go prądem

ja Go sprajem

a on siadł na ustach

 czułości wyznaje

 tu malinka

  tu maaalina

swędzi piecze

krzywa mina

może Go na litość wezmę czułymi słowami

Kopryszku kochany

nie kłuj mnie więcej

bo boli i szkodzi na serce

pomysłowa dyskretna bariera

z muślinu delikatna moskitiera

Kopruch

niby to takie małe niby takie nic

a cała czerwona nie tylko żyć

czy jest rada na Koprucha

    gdy moich prośb nie słucha…

miłości…bez granic…

  

Codziennie walczy ktoś, codziennie płacze ktoś
codziennie nas ogarnia niepokój, lęk i złość.
Codziennie tyle łez co płyną Bóg wie gdzie
umiera świat codziennie i nic nie dzieje się.

Już teraz róbmy coś, bo nie zdążymy gdy
deszcz lunie i zaleje nas i nasze sny.
I urwie się nasz los co lat miliony trwa
nie ważne będzie wtedy kto winien Ty czy Ja. 

Jedno jest niebo dla wszystkich
i jedno słońce nad nami.
A my jak dzieci miłości pragniemy
bez granic, bez granic. 

Bez wojny i bez łez czy jest możliwy świat
by spokój lęk zasłonił i złość przegonił wiatr.
Nim wyschną nasze łzy, niech miną chwile złe
nim wiosna los odmieni i niech świat obudzi się.

Pamiętaj bracie mój, pamiętaj siostro ma
że świat nasz wciąż istnieje dopóki miłość trwa.
Więc kochaj z całych sił jak siebie wszystkich nas
bo miłość tylko ona zwycięża nawet czas.

http://www.wrzuta.pl/audio/1t8JfdKvJX/don_wasyl_roma_-_jedno_jest_niebo_dla_wszystkich

w kipieli myśli…

  

 w falbanach

jak psy bezpańskie

nocą

zaplątały się

 myśli

i błądzą

sfora sforę goni

do światła

szybko by nie umknęły

nie wyblakły

by zwlić się na białej kartce pościeli

poecie

co przygarnie omiecie

przykryje poukłada

w wersach zastosuje

ożywi

stalówka pulsuje

skrzypi

gdy wrząca myśl kipi…

 

serce suflerem…

  

chwyciłam w rękę pióro łabędzie

umoczyłam w kolorach

piękny list będzie

rozkładam papierek jak płatek róży

kolor różany myślom posłuży

 miejscowość z prawej

a z lewj  data

byś zapamiętał nawet po latach

w środku nagłówk:

Moja Miłości

ozdobię jeszcze szczyptą czułości

wygraweruję skrzydłem motyla

wartko treść piszę

głowę pochylam

słowa serdeczne posyłam szczerze

serce dyktuje

 dzięki suflerze

wyraz za wyrazem najczulszy spada

wiruje śmiechem

teraz na pół składam

ach  rosą skropię gdzie buteleczka

  jeszcze podpiszę: 

heba cyg@neczka

wiatr wyrwał z ręki poniósł w nieznane

 zaniesie wichrem w ręce kochane

 list napisałam na płatku róży

czy nie zaginął 

w chaosie burzy…

no i po co…się tak pocą…

  

ma blog pleban i polityk

aktor tancerz no i krytyk

nauczyciel stolarz fanka

kowal szofer i barmanka

wierszokleta też blog ma

owszem 

blog mam też i ja

proszę pani  proszę pana

moda nas opanowała

czy to jakaś blogomania

wciąż zadaję te pytania

po co ludzie  piszą blogi

jak to pojąć Boże drogi

dla rozrywki

dla zabawy

 nierealny a ciekawy

wirtualny świat

czy moich myśli jest dalej wart…

no ubije mnie niecnota…

  

snajper przysiadł za kominem

strzela we mnie

jak w cytrynę

no ubije mnie niecnota

zmieniam miejsce

wciąż się miotam

tarczę słońca wyciągnęłam

trzy cekiny już zapięłam

 ktoś Ty taki

 chcę zobaczyć

przez lornetkę wzrok zhaczyć

a on wściekle miota strzały

patrzę patrzę

Amor śmiały

z łukiem kąży po poezji

o miłości pisze wierszem

prozą strzeli tu i tam

ile strzał 

to tyle ran

strzela znowu

 słowem nęci

nie wyrabiam na zakrcie

w końcu na kolana padam

ze mną razem

 

neostrada…

 

spinają się w sercu…

  

ciepła lipcowa noc

taka cicha

to tylko księżyc miarowo wzdycha

 przewijając jak filmu kadry

krajobrazy

wciskając myślom emocji obrazy

 nad prześwitami błękitu

  panoszą się chmury

podświetlając łuną

przepiękne szczytów góry

doznania spinają się w sercu

falami gra rzeka

a na wodnym kobiercu
noc wisi

i ze świtem zwleka

 za zasłoną lekką od marzeń

dostarcza świeżych gorących wrażeń

niebo spogląda gwiazd oczętami

zlicza kilometry

 zostały za nami

tylko portato w sercu 

miast artykulacji

równo miarowo

w ulubionej tonacji

  wyraźne oddzielanie kolejnych dźwięków

legato legato niech zabrzmi piosenką

 trzymaj za rękę jak między nutami

legato legato 

ja czekam latami

 ostatni…

zatańczę sama

z uśmiechem odpocznę

 czekając rana…

 

lubię niespodzianki…*

  
Z tamtaj strony Wisły
tęskni cyganeczka …
Nie widać, nie słychać
mego kochaneczka …

Powiedz ,że mi drzewo,
powiedz ,że mi wodo ..
Gdzie odszukać jego
moje nogi mogą ?

Pójdę Ci ja , pójdę
za góry , za bory…
Szukać ,gdzie to przepadł
mój kochanek młody..

Zabiorę ze sobą
me cygańskie skrzypeczki.
A może , mój miły
usłyszy słowa pioseneczki?
I zaraz przyjedzie
do swej cyganeczki.

Cicho grajcie mi więc
me cygańskie skrzypeczki
Niech lecą ,hen w dal
słowa pioseneczki….

Niech skrzypki grają
niech cicho łkają .
Na moim wędrownym szlaku
mego cygana szukają ….
Niebieskooka-Basia,03.07.2008r.

Wiersz dla Cyganeczki napisany
by był pomocny w jej wędrowaniu :)))
Wracaj nam zdrowa i cała.Ten wiersz
Niebieskooka-Basia dla Ciebie napisała :))

 a to ci niespodzianka…dzięki :)))*

cyg@