magiczna noc…

   

w moim pokoju mieszka duszek 

wielki jak paznokieć a może jak pół palca

  kiedy księżyc magią zbłyśnie zaprasza mnie do walca

 kłania się

podnosi wzrok 

skrzydełka skrzą się tęczą

 w magiczny rytm muzyki łapie

owija w sieć pajęczą 

tajemna noc nas splata unosi z każdą chwilą

wrześniowa tańca cudna noc

godzina za godziną

wiruję z nim

a światła gwiazd rzucają złote błyski

na jego oczy

jego twarz

 mój duszek dla mnie wszystkim

dzisiaj wyjawił imię swe

gdy noc kończyła granie

jestem Nadzieja

kochaj mnie 

w twym sercu mam mieszkanie…

 

      

Reklamy

zaplątany blask…

  
– A karawany rzek kwitnącej jarzębiny
na miękkich wargach spłyną łukiem
w splot sklepienia strumienia nocy

– gdy w neonie ognia spłoną żądze
w rozwarty syk nabrzmiałej ciszy
nasza pieśń wpłynie w otchłań ciał
i srebrem deszczu stanie – wrzątek ust

– a Ty trwasz po iskier rzeźby kształt

– aż po nieba w żar purpur grzechu
po wzniesiony kielich spitych dni
zabrałaś mi moje myśli malowane
i w rozwianych kwiatach błądzisz
taborem gwiazd piszesz do mnie…
więc napisz do mnie proszę :***

max
                                                 dzięki…cyg@

z gwiazdkami we włosach…

  

 na Ksprowym mgła mlekiem się ścieli

śniegu napadało i wszystko się bieli

niebo i ziemia w jedną ścianę się zlewa

wszędzie jednakowo i z prawa i z lewa

trwałam w zawieszeniu

cudna kraino

tylko mi tak serce…coś za głośno biło

włożyłam do kieszeni puchaty śnieg

wracałam z duszą wypełnioną po brzeg

  i…z gwiazdkami we włosach

przywiozłam je dla Ciebie…nie mów że to rosa…

piwnym szlakiem…

    

późnym wieczorem

 na szlak piwny się wybrałam

do Chaty Zbójnickiej zaklupałam

Jędruś otworzył z toporem w ręku

– Czego tu chcesz kobieto?

Tu piją tylko prawdziwe chłopy!

baby nie mają tu nic do roboty !

prawa wstępu…nie mają

cierpliwie za drzwiami czekają!

Okropnie się zdenerwowałam

i w wielki dyskurs się wdałam

że od marudzenia to jestem ja

i baba też swoje prawa ma!!!

Jędrek rąbnął siekierą  w patelnię

coby przestraszyć

 a larmo było wielkie

ale…wpuścił…

herbatą z prądem…ugościł…

 Harnaś

 gościom krawaty toporem ucinał

dawaj bistonosz!!!…weszłaś twoja wina!

Hanka tacą o ziemię rzucała

gdy szaszłyki prosto z paleniska podawała

przygrywała do tańca góralska kapela

łoj…krawatów…naszarpanych stringów…biustonoszy…

tam wiela…

łoj wiela…

 

pozdrawiam Harnasia

Jędrka z Big Brothera II edycji :)))

najgłodniejsze siły….

  

to wszystko przez deszczową pogodę

pomarudzić miałam jeszcze ochotę

wszystkie najgłodniejsze siły zebrałam

marudnam 

do Zakopanego pojechałam

na kwaśnicę…chciałam z przystawkami

na gyros…w sosie greckim z fetą i oliwkami

na knedle…chciałam z rydzami w majeranku

na pstrągi…chrupiące opruszone tymiankiem

na oscypki…wędzone i rozgrzane w piwie

na pierogi…niewyspane tak całkiem leniwe

na capuczyno orzechowe i papieskie kremówki

a wszystko u Sabały…

obok wejścia na Krupówki…

o Da…do Ne Ta…

    

o komputerze necie strono moja

bez Ciebie jestem jakaś nieswoja

jak dziecko bez matki

żona bez męża

pisać grać programować

niech duch mój zwycięża

gdy patrzę w kolorowe obrazy

 i enter naciskam dwa razy

to czuję Ciebie przy sobie

tęsknię ufam wierzę 

tylko Tobie

bez Ciebie to chwila stracna

 

ja oda netożona

 

  

a kiedyś byłam…

 

wolna…

usta wyschnięte…bredzę słowami…

  

usta wyschnięte

gorączka bije rtęcią w górę

kielich  wypełniony miksturą

skóra rozpalona wrzątkiem kipi

a myśli rozpoczynają taniec dziki

bredzę słowami 

a gorączka  policzki smali

dreszcze na karku wzdłuż kręgów

czyjeś ręce

 dotykają po ciemku

w halucynacji w lódowkę włażę

lód w rękę biorę

 i schładzać każę

serca rozchylają czerwone maki

czy to są zwidy

może majaki

tak obraz za obrazem

w gorączce majaczę tym razem

pot suto zmoczył pościel z satyny

gdzie jesteś

tabletko polopiryny…

   

nie zmieniłam orientacji…

      

przyszła i się nie pytała

warunki meteorologiczne wkorzystała

że co

że zimno i dreszcze

to tak odrazu czterdzieści

też pod kołdrę włazić musisz

i mięśniami bałamucisz

że co

że się nie ubrałam

że okien nie podomykałam

tu masz dużo racji

ale

nie zmieniłam orientacji

a Ty mnie tak ściskasz i dusisz

bo porządny kaszel być musi

już zaniemówiłam bo chrypa

oj rozgościła się

 Pani Grypa

ratunku na pomoc

nie chcę Grypy…chcę Doktora…

Lek na Grypę… jestem chora…

 

zabawa bez muzyki…

  

Zabawa bez muzyki…oto wyniki…

na życzenie Eli

 chciała…to ma

Zasady? Otóż one:

Trzeba napisać czy to jest Wasz pierwszy blog, jak długo prowadzicie, czy coś Wam daje i czym tak naprawdę dla Was jest …. No i polecić 5 kolejnych blogów, które warto Waszym zdaniem czytać…

 

Kiedyś byłam przeciwna pisaniu bloga…

bo łatwiej jest odwiedzać i zostawić kometarz ku pamięci…

niż swój pisać…przeżywać i nie wiedzieć co się święci…

Do pisania bloga namówiła mnie osoba…z prawej strony

po jakimś namyśle….blog był gotowy…

nie pamiętam dlaczego ten blog skasowałam

ale pamiętam…że bardzo żałowłam

i tak się pojawił ten oto blog

by mieć do Was blisko

razem z Wami palę ognisko

śpiewam z Wami

 opowiadam

i też na Twoim blogu przysiadam

a gdy Twoje ciepło też czuję

przysiadam na dłużej…czy tylko dyskutuję

nie ma jak to mieć przyjaciół gromadę

śmiać sie do rozpuku z przemiłym sąsiadem

przytulić się do liter gdy melodię słychać

ach… tak daleko lepiej nie wnikać

ja się od blogu nie uzależniłam…

buuu

ja tutaj naprawdę z Wami byłam

biegłam co tchu…

i duszą i sercem

i snami i myślami…

a na moim blogu kończy się miejsce

teraz rozmyślam co z nami będzie…



zapraszam…do zabawy…bez przytupywania…

Sabałę…a co?

Duszyczkę…no bo…

Pako…no jak?

Marię…no tak…

Beringo…bo chce?

epistoła erekcjato…

  

piszę do ciebie z daleka
dobieram słowa starannie
pełna wahania co czeka
po przeczytaniu na mnie

ręka mi drży jak w gorączce
rumieniec lica obleka
czy czytać będziesz naprędce
czy stwierdzisz że treść niczym rzeka

obficie, wylewnie i gładko
wbrew lękom natrętnym, obawie
mnie wybierz, a nie pożałujesz
u drzwi twych pokornie się stawię

kompozycyjnie się staram
chcę ci pokazać atuty
abyś mnie chciał już od zaraz
niczego nie piszę na skróty  

w CV :)))

~Ela, 2008-09-12 23:12

                                                                    dzięki Eluś…cyg@

list…motywacyjny…

  

Czytam…

Przeczytałem Pani ogłoszenie:
budowniczych zaniedbanego blogu
malarzy, tapeciarzy, hydraulików…
szukam – wszystkich o miłym nicku;

Z kwalifikacjami, oczywiście na piśmie:
zdunów, bo piece też postawić trzeba
kowali, ci postawią drabinę do nieba
planistów – niech muzyka się wciśnie;

Szukam – dekoratorów wnętrz i dusz:
kogoś kto potrafi rozlać przyjemność,
Ten ktoś powinien rozjaśnić ciemność,
i nie powinien pozwolić by osiadł kurz;

„Szukam – wyliczyłam wszystkich już?”
Być może, że  to wszystkie są zawody,
choć mnie na usta cisną się OGRODY..!
Mnie brakuje do pielęgnacji kogoś RÓŻ..!

Bo Pani, jak ta Róża… Krzew Atrakcyjny
– Pani pozwoli napiszę: List motywacyjny..!
 

Zapoznałem się z treścią ogłoszenia,
wydaje się, że ja się do tego nadaję?
Tylko przeszkoda: to moje zwyczaje,
ale może spróbuję – nic do stracenia?

Najwyżej do pracy Pani nie przyjmie,
wybierze kogoś innego na okres próbny;
Bo ja do licha mogę być przecież nudny,
i co z takim robić –  jesienią lub zimie?

Do pracy na blogu Pani kogoś szuka,
bo nie chce by był on tak zaniedbany?
Ten ktoś ma być cichy czy rozgadany,
i pewnie nie chce Pani też mieć nieuka?

Za swoją tu pracę nie chcę ja zapłaty,
uśmiech miły wystarczy… ewentualnie.
Będzie cudnie… może nawet kapitalnie,
na tyle, na ile wystarczy kieszonkowe od taty..!

Zresztą – pieniądze szczęścia nie dają:
„Szczęśliwa, a zaznaczam…że grajcarów
to Ona ni ma…” i nie ma też… dolarów,
szczęśliwa… bo blog JEJ masowo czytają..!

I gdy tylko to wziąłem pod uwagę… analiza,
to pomyślałem sobie – mądre hebanowe oczy;
Nic tu po mnie… Cyg@ artystka i blog uroczy
– miłość do sztuki to JEJ – jak widać: DEWIZA..!

Ps.
Pozostała sprawa miłego nicka – mój okropny
– a to jest czynnik niebagatelny, jakże istotny..!
Z czymś takim nie ma mowy o… rewitalizacji
– bo nick to czysta i nieskalana garść informacji..!

Dziękuję za poświęcenie mi czasu cennego. 🙂
Z wyrazami szacunku…! S.

~Suva, 2008-09-12 01:33

                                           dzięki piękne…cyg@

Skorpione…bo one…

           

Rumianeczki Cyg@neczki i jaśminy Aliny…
… zdrowie i miłość zmysłowa dziewczyny..! 🙂

Nie chcę po sobie zostawić uczucia zawodu
– siedziałem obok, widziałem – było radośnie;
Wy panie niczym girlandy kwiatów we wiośnie
– i powiem, że ja nie czułem na kolacji chłodu.

Nieśmiałym spojrzeniem Was tam obdarzyłem
– sympatyczny wieczór i od Was blask czysty;
Na serwetce, ja chciałem napisać list sążnisty
– nie udało się, kolacja wystygła, a ja marzyłem.

Podziwiałem szczebiot, dwa skowronki śpiewne
– wspomnienia, przeżycia i nowych tęsknot łan;
Zauważyłyście, ciekawie przygląda się Wam pan  
– a pewnie, byłyście jak kolorowe motyle zwiewne.

Wyobrażałem sobie, że wokół są bezkresne łąki
– nad Wami niebo szafirowe, taki ogromny klosz;
Nie zdziwiło mnie, że kelner przyniósł Wam kosz
– czar piękna w nim i Waszych duszach, Wy PĄKI..!

~S.., 2008-09-12 08:24

dzięki…cyg@

szukam…zatrudnię…będzie cudnie…

  

szukam budowniczych zaniedbanego blogu

malarzy

tapeciarzy

hydraulików…

wszystkich o miłym nicku

z kwalikacjami

oczywiście

na pismie…

zdunów

bo piece też postawić trzeba

kowali

postawią drabinę do nieba

planistów

dekoratorów wnętrz i dusz

wyliczyłam wszystkich już?

 

do pracy przyjmie

Szczęśliwa

a zaznaczam…że grajcarów

to Ona ni ma…

 

wszystko przebija…

  

Gdy szuka się korzeni w… marzeniach
– ze śpiewną tęsknotą na jachcie płynąc;
Jedyny to sposób by w świecie zasłynąć
– tęsknota do serca wdziera się… strumieniem..!

Umiłowanie ogrodów, gwiazd i mądrości
– kwiatów, krzewów oraz zapachu siana;
Gitary, tańca i wiatru, co w pas się kłania
– lecz wszystko przebije tęsknota do… miłości..!

~Scorpione..,, 2008-09-10 00:15

 dzięki…cyg@

tęsknię…

  

tęsknię

tam gdzie zakwitają chabry i maki

przeróżnymi trelami śpiewają ptaki

gdzie oceanem szumi dojrzała pszenica

z mgieł wyrasta  

kochana okolica

tęsknię za pełnymi kolbami kukurydzy

zapachem poziomek

bezruchem ulicy

tam w południe park jaworami kołysze

myszołów goni ulubioną myszę

wiewiórka kitą chodniki zamiata

tam się znajduje 

ukochana chata

przewijają się tutaj wspomnienia

pobudzają struny sumienia

tam myśli moich bieg

tam fale uderzają o brzeg

tak łajbą popłynąć w marzenie

bo tam są moje korzenie…

Autograf…Masztalski…i laski…

  

” Śmiech jest wybuchem radości,

 jest klapą bezpieczeństwa,

 uratowaniem się od przygnębienia.

Mówimy: śmiech to zdrowie.

Artysta komik jest dobroczyńcą ludzkości.

 Potrafi człowieka zmęczonego życiem,

 przygnębionego, nagle przenieść w inny świat.

W życiu najlepiej, kiedy nam jest dobrze i źle.

Kiedy jest nam tylko dobrze – to niedobrze.”

Jan Twarowski

 

Wesołe jest życie…

– Jakie strony w Internecie

 cieszą się największą popularnością

 wśród dziadków?
– Strony z laskami…

 

Autograf…

 Masztalski

i…laski…?

obejrzyj do końca…

oklaski…?

http://www.tvs.pl/index.php?id_materialu=65

 

Art Klater

                                             dzięki…cyg@

słońce…miedzy Twoimi palcami…

 slo

czuję

 słońce puszczane miedzy Twoimi palcami

 słowami pisanymi rozrzuconymi nutami

 dotykiem

 Twojej spontaniczności serca

wybranymi płatkami róż z przedziwnego kobierca

dziękuję

 wilgoci deszczu za spacery

za parasole kropliste pod jego widokami

pierzastym falom za bajery

za duszę przepełnioną czystymi perłami

czuję

  dotyk anioła

  wyszeptał  imię pośród miliona

dziękuję

 za uśmiech gwiazd

i za burz dreszcze

za pioruny na chmurze

i chabry niebieskie

miło że czujesz gdy walczę z wiatrem

na cichym od krzyków oceanie

 kiedyś spojrzę pogłaszczę

 wierzysz że tak się stanie

 zasnę wtulona w kołdrę marzeń

ciepłych od spojrzeń

 miłych skojarzeń

topiąc je…

z całego serca Ci…życzę

Życzę Ci dnia dobrego,
dnia bez gonitwy i stresów,
dnia, w którym nikt czasu nie odlicza
i nikt nie wylicza sukcesów.

Życzę Ci odwagi być sobą,
bez zakłamania i picu,
unieś się dumnie ponad przeciętność
i pewnie weź udział w życiu.

Życzę Ci słońca i deszczu,
na przemian, byś się nie mogła nudzić,
kiedy Ci słońca będzie za wiele,
to deszcz Cię może ostudzić.

Życzę Ci szczęśliwej ostoi w rodzinie,
cichego azylu – domu,
który nie tylko da Ci da schronienie
i nie przeszkodzisz nikomu.

Życzę Ci także wiele fantazji,
ozdób swój ogród kwiatami,
zatańcz ze szczęścia czasami sama
i marząc rozmawiaj z ptakami.

Życzę Ci zdrowia dla ciała,
zachowaj zdrową też duszę,
bo kiedy dusza jest chora,
to ciało przeżywa katusze.

Życzę Ci niezapomnianych kolorów,
czarownych barw tęczy,
zapachów letnich ogrodów,
czy czegóż można chcieć więcej?

Życzę Ci dobrego jutra,
przyjaciół, szczęścia, wigoru,
dużo czasu wolnego, pewności siebie,
podróży, pieniędzy, humoru.

Życzę Ci również dużo miłości
takiej szalonej , głębokiej, porywczej,
i niech Ci się spełnią te wszystkie życzenia
z całego serca Ci życzę 🙂

D.B.

                                                       dziękuję…cyg@

ach…

  

ach zagubiony zakątku świata
dolino marzeń nieutulona
frywolny czasie słodkich uniesień
wspomnienie smaku ust jak czereśni

ołtarzu tęsknot modlitwy żywej
śmiechu radości zadowolenia
nierozwinięty kwiecie płodności
mój śnie wyjęty z pięknej miłości

…jesteś?

sam53

                       dzięki…cyg@