wróć proszę…

  

a Ty dokąd taka roznegliżowana

śniegową porą boso rozdygotana

minęła spojrzła czy zauważyła

 jakaż bez empatii niewyraźna mina

chciałam chwycić za myśl zatrzymać

by usiąść spokojnie i pozapisywać

opuściła 

czy za dużo trelów z usterkami winy

że odeszła

nie podając konkretnej przyczyny

cożem Ci uczyniła

żeś mnie opuściła

i znowu sobie zadaję pytanie

czy to Jej wybryk

czy zprogramowanie

wróć do mnie

wołam inicjałami

nie mogę żyć długo z głodnymi myślami

  kiedy blisko jesteś każdy szept Twój słyszę

dusza faluje słowami ciepłym żaglem kołysze

miodem spływa do komór serca natchnienie

nie mogę Cię zatrzymać więzić na życzenie

ale mogę prosić byś kiedyś wróciła

 roztańczona

uśmiechnięta wypoczęta tkliwa

w wersy słów wplotę iskier warkocze

utkam z cekinów tęczę 

żarem zaskoczę

 

Weno…wróć…

 

46 myśli na temat “wróć proszę…

    1. a jak wróci i oznajmi…że że…się gdzieś lokuje…bo tam jest miło serdecznie…i upał też czuje?:))) pozdrawiam serdecznie…

    1. śpi?…przecie widziałam…jak odchodziła…i myśl…chchałam zatrzymać…ale…a jak się przeziębi…?:))))P miłego wieczoru…

      1. żarem tęczy ocieplisz i…jak ma się przeziębić? …wiesz Ona czuje Twoje wołanie i myśli wakroczem uczesze nad ranem…Wena lubi zaskakiwać :))))

        1. no coś Ty?…to jest napisane piękne… powiem szczerze…że nie bardzo w to wierzę…jak ją spotkasz gdzie na drodze…że czekam…jej powiedz…:)))*

          1. pobiegnę po blogach … chyba gdzieś zawiesiła się… a niech zadyszki dostanę …zawita u Cię Cyg@ nad ranem ! :))) *** szczerze ? …a ja wierzę :)))

            1. ależ to poświęcenie prawie…mówisz…że wrócisz nad ranem?…a jak się w dwie zbierzecie…i na blogach zostaniecie…bo też ciekawie…j?:))))*

              1. spotkam ją …i podzielę się tak pół na pół z Tobą … a to będzie granie!…nie skrzypiec i nie fortepianu … lecz słów granie :))) zmrużam oczy i już czuję jak grasz, a Ty pięknie Cyg@ grasz…

                1. Krysto Ty też pięknie słowami grasz…taki czuły instrument w sobie masz…graj Krtsta…graj…niech wróci kwitnacy maj…:)))*

                  1. jak mam wygrać maj ?…śnieg zadumą siadł…na konarach drzew…ziemię pokrył też i mróz sciął myśli o wiosennym graniu patków , drzew w paczkąch swych kwiatów i tych ślicznych pierwszych wiosennych kwiatów… :))) pozdrawiam ciepło

                    1. i majowe wystukałaś słowa…mimo ze zima w pełni…a jaka odnowa…w kwiatach śniegowych sukienka…a wiosenna i taka piękna…:)))

                    2. przebija się śniegiem ubrany…kwiat wiosną malowany….i cierpliwie czeka swojego panowania … świeżością pachnący i rześki jak strumyk od słońca do życia przywrócony…:)))

                    3. teraz tylko staranne podlewać by się zdało…by woniło pachniało…blaskiem unosiło…i nie tylko się śniło…:))) miłego wieczoru Krysiu…

  1. Zaczynam czytać i tak coś mi to znajome się zdaje. Czyżby Ona pisała o Wenie, zmorze każdego blogowicza i inszego twórcy (nawet tfu!-rcy)? Czytam dalej i uśmiecham się coraz bardziej, cwana bestyjka z cygaństwa!Oswoiła Wenę Okrutną pisząc o niej i całkiem zgrabny wierszyk powstał…Cwaniareczka Cyganeczka;)

    1. ha…mnie opuściła…może do Ciebie trafiła…?podoba mi się ostatni wers…jakbym chciała cwaną być…ach cwaną byći na wyspach bananowych …żyć…:)))pozdrowienia od cwaniareczki…

      1. To jak Vox pamięci dawnej… Taki Twój Bananowy Song. Kiedyś szczenięciem będąc miałem tę płytę (winylową!), a i Maryli zew, niejednokrotnie sluchałem sobie wbrew…Cw@ni@reczko Cyg@neczko, pozdrawiam delikatnie i bananowo;)

        1. znam wykonanie jedno i drugie…płyty winylowe gromadziłam…pocztówkowe zbierałam…ino nie odtwarzałam…”Babino”…się ostatnie zbananiło…a nic nowego nie przybyło:))) więc do lamusa?…Cw@ni@reczka pokusa…:)))P

  2. Wróci, wróci niebawem jeno nieco odsapnie to z niespotykaną siłą weny będzie pisać łatwiej :)Pozdrawiam śnieżnym dniem i uśmiech ślę 🙂

  3. Ach, podpisać bym się pod Twoim wierszem mogła. Pomysłów czasem setki, a słów.. jakby brak. Albo jakieś ociosane spod palców wychodzą. Tak sobie jednak myślę, że skoro Twoja na mróz uciekła, to może i moja gdzieś pod drzewem przymarzła i do roztopów czekać mi przyjdzie. Słonko zawsze napawa mnie energią.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.