a ja je pieszczę…ciepłem dłoni…

  

Przeziębiłem słowa
Nieutulone, na wiatr wystawione w gęsiej skórce  
Z ich znaczeń potok kropel spada
Kaskadą nieporozumień
A ja je pieszczę ciepłem dłoni
A ja je pieszczę…

Kiedy w ciemnym tunelu brak światła
A w oknach opuszczone rolety
Nie szukam za nimi twarzy
Tam dusza z lekka porusza firaną
Ich fale są znakiem życia  
Ich fale są znakiem…

Słucham dźwięków
Z serc zdominowanych paniką
Uniesionych ekstazą osiągnięć
I tych powszednich i zwyczajnych
A one niczym się nie różnią
A one się niczym się nie różnią

W skarbonce trzymam pustkę
Myśli zamkniętych lecz wolnych
Codziennych chlebem z solą
Ich małością pokornych
Ze mną idących, nie za mną
Ze mną idących…

Nigdy się nie lękam
Nie robiąc krzywdy nikomu
Że mi się przydarzy nieszczęście
Że życie w miesiącach poskładane
Zamieni się ponownie w nicość
Zamieni się w nicość

I poznać chcę jeszcze
Najprostszy wykładnik niemożliwości  
W twierdzeniach się oprę i banałom zaprzeczę
Serca posłucham i o te obok się wesprę
Mocno się o nie wesprę  

Mocno się wesprę
 

~cygram, 2009-04-30 05:25

                                                    dzięki…cyg@

50 myśli na temat “a ja je pieszczę…ciepłem dłoni…

  1. Tyle powodów do zadumy nad tym, co Autor wyraził.Uczepiłam się myśli.Wole są te zamknięte, chowane przed światem, czekające na przyjęcie swobody.Bywa.. Nigdy jej nie poznają.Pozdrowienia ciepłe 🙂

  2. Cyganeczko droga, smutkiem powiało, czymś nieuchwytnym, a zarazem czymś, co pewnością chcesz nazwać. Poszukiwania, odszukiwania, odnalezienia, chęć zatrzymania, chęć posiadania i odkrywania…Żonglujesz słowami wplatając w nie uczucia i potężne emocje, radość i żal, niepewność i wołanie…Na końcu tunelu i po nocy zawsze pojawi się promień światła, a dzień, jeśli już jest, jest zawsze dniem jedynym i najpiękniejszym…Jest niepowtarzalnością. Cyganeczko – kłębku uczuć niepospolitych…

    1. chęć zatrzymania…chęć posiadania i odkrywania…tak:))) ja nie żongluje tymi słowami…bo to nie moje …a Cygram jest wplatany…to jego słowa i emocje…radość niepewność i wołanie…to Cygrama pisanie…:)))dzięki za mądre słowa…bo w słowach odnowa :)))pozdrawiam z uśmiechem majowym…

      1. No i gafa! Klops! Nie doczytałem i delikatne pouczenie dostałem. A się klaps należy za nieuwagę;PMea culpa, mea…

        1. Sarmato…przestań już klupać po klatce…bo się serducho od żeber odbije…i usadowi się w gardle albo…w szyi…przecie nic się nie stało…a Twoich mądrych słów zawsze za mało:))) serdeczności moc…

  3. Piękne jak zwykle słowa Cygrama choćzmuszają do zastanawiania ale widaćw nich duszę wrażliwą na serc innychcierpienie i wywołują wzruszenie .Pozdrawiam Cygrama i Cyganeczko Ciebie życząc pogody za oknem i w duszy i wielupięknych wzruszeń :)))

    1. masz rację Basieńko pięknie ujęłaś…wrażenia…:))) serdecznie dziękuję za pozdrowienia i wzajemnie posyłam…a Cygram pewnie…przeczyta…:)))

  4. Dłonie są dla mnie szalenie kochaniogenną częścią ciała…emanuje z nich wszystko miłośc,praca,życie i …prawda. Petronela

  5. Ten Facet jest wybitnym specjalistą od chłodziarek. Przecież w normalnych warunkach nie można przeziębić słów, nawet tych już ubranych w gęsią skórkę. Nie mam pojęcia, co to za rodzaj materiału ale zdecydowanie nie przypomina równikowej Zebry. Z tego, co pisze wynika, że w pewnym momencie musiało nastąpić ocieplenie. Stąd też kawałki słów, jak granat obronny poleciały w pionowe i poprzeczne zakątki zmysłowości wyobrażalnej. Narobiły tyle zamieszania, że ten Facet musiał stosować sztuczne oddychanie słowom, które popadły na chorobę zwaną nieporozumienie. Po doprowadzeniu ich do stanu pół świadomego postanowił dopieścić je do stanu blasku sprzed powyżej opisanych wydarzeń albo jeszcze bardziej lustrzanego. Nie mając innych narzędzi pod ręką, to właśnie je użył, a właściwie same dłonie i to wszystko, co z nimi przychodzi. Cytuję Petronelkę …emanuje z nich wszystko… i światło umysłu też. Gdybym napisał teraz, że popadłem w stan zamyślenia, to byłaby to prawda. Dłonie muszą być ciepłe, jak stwierdził niezastąpiony w poezji Artisoo, a nie jakieś tam podgrzewane na specjalną okazję. Trudno jest wyrazić Facetowi aprobatę dla racji wypowiadanych przez ludzi ogólnie uznanych lecz włącznie tym razem uśmiecha się w systemie kaskadowym. A gdyby serca miały dzwony… to dzisiaj zjeżdżałby po ich tonacji… by z pędem dojść do miejsc… no właśnie, są takie miejsca… ale czy warto… zastanawiam się głośno z Facetem. Nie chcę prowokować rozterki czyli rozhuśtania dzwonu.Dlaczego słowa trzeba pieścić, pocierać i delikatnie przytrzymywać, by nie uciekły.. I wiem, że dłonie są najlepszym ścieraczem zmartwień i niepewności. Przylegają dokładnie w każdym miejscu i mają tę właściwość, że łącznik na nich występujący ma magiczną zdolność łączenia światów. Pocierając dłońmi powodujemy powstawanie blasku światła, tam gdzie go zabrakło, gdzie dłoń nie sięga ciała. Rodzi się wtedy strun strojenie. To jest tak, jakby duch wyszedł z ciała i powiedział do tego obok; powrócimy do nich po zupełnej likwidacji krat blokujących wyjście. Ciemność nas nie straszy i nie jest straszna. Zuzanna napisała; …serca na początku wszystkie jednakowo czują… dodam, że niejednakowe serca w każdym czasie mają takie same prawa odbioru i nadawania. Facet pisze o przyjmowaniu dźwięków w sposób trochę zawikłany. Ja myślę, że bałamutność jest wynikiem niewygonej pozycji w jakiej sięga kałamarza. Wygodnie było mu napisać, że wszystkie serca są jednakowej wielkości, co do wielkości, że pragną, chcą i chcą dawać… Ileż tego jest… Zuzanna pisząc o początkowym i jednakowym czuciu… wie, że każde z nich łaknie tego jedynego, tego dobrego. Ale… życie i kamieniem niekiedy się toczy. Z tą skarbonką, to Facet z lekka przesadził. Jak może trzymać w niej pustkę… Alina uczepiła się myśli. Też bym się chętnie do jakieś przyczepił. Ja myślę, że Facet bezczelnie kłamał. To mówienie o pustce jest jego automatycznym zabezpieczeniem. Kto sięgnie po nic… A może przykrywka i zamek z pustki czyni myśli wolnymi…. a może byłyby one skarbem, gdyby były wolne…. Przecież w skarbonce powinno trzymać się skarby… Tak się pogubiłem, że jedyna konkluzja, jaka da się nawinąć to, jak pisze blogowa ziemianka cy@ganeczka; tam są te myśli małością pokorne o zbawieniu świata, o sprawiedliwości, o równym podziale i o tym wszystkim dobrym. I jeszcze o tym…I są tam te tylko nasze… te nasze…. I jak ważne jest do kogo piszemy, a nie jak piszemy. Musi to być prawidłowość, którą dopiero co poznałem. Zadumały się ściany, tynk im opadł, gruz pod nogami…. Za taki tekst jestem skłonny zmienić płeć…. Wielce w podzięce jestem dla Sarmaty. I nie myśl, że dałeś ciała czy coś popełniłeś… gafę. Czytam ze zdumieniem; i cóż cygram chciał Ci powiedzieć… podpisano wier. Tak więc Facet ma niewiele do powiedzenia. Jakaś straszna z niego maruda jest. Przeczytałem ponownie jego pisanie i zgadzam się w zupełności z wier. Totalne nieporozumienie, brak jednolitej myśli przewodniej, rozchodzące się wątki. Kto to widział…. Jednak jakaś odpowiedź musi paść. Krew odpłynęła z twarzy i wymyśliłem. To było pisane tylko dla cyg@neczki i tylko ona zna klucz. I ja tu nic nie wymyślę, a pytanie się Faceta o jego intencje koliduje z prawem natury. A Niebieskooka to chyba lubi Faceta. Cygańskie…. Niech łza wpłynie w mą pustkę…. I myślę, że i rozumie. Jedna z niewielu…. ech życie. Czy ułomnym i niepozbieranym trzeba odmawiać wszystkiego… czy niedopieszczone słowa trzeba rozstrzelać…. Czy to jest źle, że wiedząc, że cyg@neczka swoją siłą podtrzyma mnie i na duchu też… ja świadomie odważyłem się napisać do niej… i wykorzystałem jej siłę…. to jest do dirt_devil… Napiszę do Ciebie, będąc na bezpiecznej stronie…. widząc, jak z daleka wyciągasz rękę… Każdy z nas szuka w innych ludziach bezpieczeństwa i schronienia. I widzisz tę machającą łapkę… To Facet daje jakieś znaki. Facet definitywnie użala się nad swoim losem. Jest jeszcze jedna opcja. Mianowicie, coś mu się w końcu udało czy poskładało na jego możliwości i chciałby, by …one niczym się nie różniły…I ja myślę, że jego wykładnik niemożliwości jest w nieskończoności. Na potrzeby domowe wymyśliłem nowy znak drogowy…Uwaga Facet… Może jakiś Urząd Miejski go wykupi….Z poważaniem cygramPS Tekst nie zawiera złośliwości w stosunku do wymienionych tu osób. W przypadku złej interpretacji prosimy o ponowne przeczytanie.

    1. myślę Cygramie…ze wszystkie wątpliwości zostały rozwiane…:))) wena Cię niesamowicie ogarnęła z samego rana…a jak kto ma jeszcze wątpliwości…niech pyta Cygrama?:))) dzięki za niespotykany komentarz…serdeczności moc…

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.