te…niepokorne…te frywolne…

  cropped-18a0fe4d9f8e7a97ea09b38cbc03db.jpg

rozwiesiłam myśli jak pranie

na barwnych tęczy sznurach

 pobiegnę je szybko pozbierać

nadchodzi deszczowa chmura

te…wyprane

     te…pogniecione

 te…potargane

   te…niepokorne

te…frywolne

te…idą brzegiem zwątpienia

tamtych…uciszyć się nie da

tamte…kryją tysiące zagadek

 żelazkiem gorącym

upokorzyć

bez żadnych zagniotów i fałdek

 starannie posegregować i złożyć

poukładać w komórkach mózgownicy

niechciane zużyte

wyrzucić na śmietnik  albo do kostnicy

a ta…?

co się do serca tak pcha

jak tu do mnie trafiłaś

przez przypadek

 specjalny dodatek…

68 myśli na temat “te…niepokorne…te frywolne…

    1. każda pralka się nadaje…tylko te wy-ży-ma-nie…zgnioty…potem dużo roboty:)))P a w niedziele nie piere…a zbieram….:) miłej niedzieli…

  1. Oj żeby się tak dało te myśli posortować,poukładaćczęść z nich odrzucić ale niestety trudna to rada ;)))PMiłego wieczoru niedzielnego życzę 🙂

  2. tą szczególną myśl …sam wiatr do Twojego serduszka pcha ..:)) ale porządek mysli zrobiłaś Cyg@ … czy wiatr i deszcz u Ciebie tańczy jeszcze ?…:)))buziaki ***

    1. wiatr?…myślisz …że ma taką siłę…że wwiał a potem jeszcze się śmiał?dmuchał…potem jeszcze chuchał?:))) o czym myślisz teraz…a?:)))

        1. nie myślę o wietrze…bo się uspokoił…i gdzieś tam sobie…w nieznane pogonił…:))) może kolacja?…kuchnia się kłania….

  3. Myśli, Cyg’o, w najróżniejszych momentach i pozach, i miejscach lubią się zawiesić. Czasem ta sama godzinami nie daje spokoju. Jest jak wszystko, i brzydka i piękna.Dobra. Zła. Dobrze jest w duszy, gdy do myśli uśmiechać się można.Tak jak ja teraz do tej, że śliczna ta Twoja gwiazdka.Potem znajdę za który wiersz ją dostałaś. Teraz pozdrawiam Cie :))**

        1. Wiesz, że jestem zmęczona, tracę .. Ale .. Ty o pomysł pytasz.Kiedyś udało się nam zaprosić kogoś do stolika.To może dzisiaj wszystkich, którzy do Ciebie przychodzą, rozmawiają, doradzają, żartują, współczują, cieszą się razem z Tobą. I dobrze Ci życzą. Również nieobecnych – usprawiedliwionych.A kiedy będziesz wśród nas, to sprawy same dalej się potoczą ku zadowoleniu Twemu i Twoich Gości. Chętnie Ci pomogę, zadbam o kawę :)))*

          1. czyli noc pod gwiazdami…wszyscy przychodzą z pomyśłami…kawą oblewamy wszystkich zapraszamy? czekaj …salę jakoś udekoruję…:)))

    1. wszędzie ich pełno gdzie spojrzę…wszystkich nawet nie dojrzę:))) pięknie Alinko napisałaś…dzięki…zaraz na duszy przyjemniej:))) o czym myślisz…?

      1. Dziś myśli moje w głębinach zamieniły się w te ryby, które długo nie muszą wynurzać się na powierzchnię po życiodajne powietrze.Dobrej nocy, Cyg’a.

  4. kwiatek samotny?….próbowałam segregować-porzadkować..ale ta myśl jedna -od serca- jak sie wepchnie to bałagan robi..totalny..pozdrawiam 🙂

      1. ..jak zwykle o Nim..czy mnie kocha..czy mi zaufa…czy odejdzie..czy juz odszedł….czy moje szczęście jest we mnie czy poza mną..co mam zrobić…?..jak postapić wobec Niego..czy odejsć…i dać mu spokój..co mam zrobić ze sobą…czy to co czuje do Niego to miłość..czy kochanie…? co On czuje do mnie i czego oczekuje..?..że chciałabym,żeby mnie przytulił….czy umiem kochać .czy …czy..czy bedę jutro działać..efektywnie pracować..i jak to wszystko uporzadkować…gonitwa…i że dobrą choć jedną decyzje podjełam,że na weekend nie wyjade, bo to znowu ucieczka…a Jemu byłoby przykro..A też muszę popracować..pozdrawiam

        1. Ineczko…pytań bez liku…w Twoim koszyku…proponuję je zadać JEMU…szczera rozmowa pomoże…na pewno nie jeden problem rozwiąże…:))) myśl teraz…myśl…miłych snów:)))

          1. Dziękuję..ale wlaśnie rozmowa..to coś przed czym On się broni…o tym ja marzę..nigdy nie myślałam,że można marzyć o rozmowie..i to takie…niewykonalne..bo jak mam rozmawiac bez Niego..? CO ZROBIĆ? Jakby do niej doszło to pewnie ze szcześcia..bym sie śmiała i płakała na zmianę…chciałabym,żeby nas ktoś zamknął w windzie..albo w dużym domu bez..mozliwosci wyjscia..i byśmy rozmawiali……aż do…………………..pozdr.:)

            1. jak nie ma z kim rozmawiać…to dialogu nie będzie…a monolog…nic nie da…czy zamknięcie pomoże?:))) pozdrowień moc…

              1. ……jasne ,że nie pomoże to taki optymistyczno-bajkowy scenariusz..:) marzenia…nawet nie wiem czy rozmowa dojdzie do skutku..do tanga trzeba dwojga..jak z rozmową…o czym.. czy o Nas-nie wiem,..może o mnie..nie wiem..troche w martwym punkcie stoję..może sie zdam na ..los..jak mamy sie spotkać to sie spotkamy..i tak dalej….i tak cieszę się,że mi pomaga jak może..

                  1. …twardy jest…a rozmawiac ze mna chce raz na poł roku..jak trafić. w ten moment…a bez komina..mhm…to chyba 10 piętro …i wyrzucić klucz przez okno..:)….szczerze nie pomaga..no nie pomaga..ja tu wiele nie wymyślę..choc wiesz jak to jest z nadzieją..czasem za nic nie chce umrzeć…jakaś wieczna czy co 🙂

                    1. dziwię sie…bardzo dziwię…raz na pół roku?…to i pewnikiem nadzieja o połowę się zmniejszyła…trudno tak wytrzymać…a może dać spokój i zrezygnować?:))) a co z blogiem?

                    2. … zrezygnować z czego..?z rozmowy..?mhm..ja jestem wytrwała /juz nie wiem czy to zaleta czy wada/..ciężko mnie zniechecić…raz sie zmniejsza raz zwiększa…ale póki co ..zadomowiła się..no niech mieszka..

                    3. bez tych myśli…byłabyś nieszczęśliwa…rozumiem:))) sama najlepiej wiesz…co jest dobre dla Ciebie…:))) życzę wytrwałości…

                    4. oooo….bez jakich myśli…?…zastanawiasz mnie…myśli o ..spotkaniu..?..czy muszę..mysleć o rozwiązaniu..?.pogodzić sie z tym jak jest..? uznać bezsilność..mhm

                    5. nie oooo…tylko masz ogrom myśli…bez liku…w swim koszyku…układaj i pierz…tę najlepszą zostaw…do serducha weź:))) a teraz chodź piętro wyżej…

  5. Rozgościły się w niebiosachDuszę palem traktowałyTe niebieskie te nieziemskiePrzestawiły Świat co znanyZawinięte w szary papierTen codzienny i zwyczajnyPrzemarznięte i skostniałe Na niedzielę zaś czekałyGdzieś przy ziemi w pełnym zwisiePełną kroplą jedna broczyDużo wody z niej popłynieI cyrograf swój podpiszeJedno słowo myśli wieleWiele spojrzeń i ślepotaW głowie mąci kancjonałemDłońmi szpera w ciepłych ciałachLos wysuszyć nam się nadaChłostą porozganiać wilgoć Któż to widział w kazamatachWolne i frywolne myślą duszeKto nam wolność dzisiaj dajeW segregacjach tudzież w praniuTemu z niebios płyną łaskiW jądrze pławią się tytani A ta jedna mokra takaPrzy serduchu stoi zmokłaTrzęsącymi puka paluchamiW palisadzie dziury szukaA gdyby tak nanizać je W misterną sieć ułożyćZarzucić na niespokojne wodyAch tam… tam nie ma już rybekDziś całujemy ciszę….

    1. strofa za strofą miła uwaga…porozbierałeś myśli do naga…bez kancjonału się nie obejdzie…śpiewaj dalej…myśli świeżych przybędzie?dzięki Cygramie za myślący tekst:))) miłego wieczoru…

  6. Witaj Cyganeczko i dziękuję za odwiedziny ! -Czerwiec już mamy , szybko idzie lato ,-Truskawki masowo dojrzały ,-Dużo na świecie codzień się zmienia ,-A człowiek przy tym ,-Zawsze taki „mały” !Pozdrawiam i zapraszam . Pako.

  7. wiesz Cygi nie potrafie wyprac mysli….ale kiedys starał sie je tak posegregowac by te co mnie męcza gdzies upachac na najniższej półce w mózgu i udało sie….sciskam serdecznie …super wiersz

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.