ballada…o mężczyznach…

   

Z kołnierzami do góry
Budząc postrach wśród bliźnich
Późną nocą się włóczą
Niekochani mężczyźni

Gwiżdżąc bluesa przez zęby
Snują się ulicami
Nie wracają do domu
Może nie chcą, nie chcą być sami

W nocnych knajpach im w uszy
Tłoczą jazz saksofony
Strip-tease oczy ich kusi
Pięknem nienasyconym

Z papierosów się wokół
Kręci dym siwo-mglisty
I w oparach swych skrywa
Byt ich wciąż nieparzysty

Niekochanym mężczyznom
Błyszczą oczy wilgotne
Gdy nad szkłem pochylają
Swoje serca samotne

Choć nie wierzą w kabałę
Czasem sobie powróżą:
Mieli szczęścia za mało,
Czy też może… za dużo?

Chociaż wrócą nad ranem
Nikt się na nich nie skrzywi:
Nieszczęśliwi mężczyźni
Albo właśnie… szczęśliwi?

M.Bajor
http://www.youtube.com/watch_popup?v=Ra6gfgt00Zw

30 myśli na temat “ballada…o mężczyznach…

  1. a moze szczęśliwi…a ile takich niekochanych kobiet wieczory spędza w domu sączac wino i wzdychajać ….świetny tekst …sciskam Cygi…

                    1. były polchniutkie…z kapustą i prawdziwkami …a wszystko w panierce…a za jaśka jutro się wezmę…i po bretońku…:))) ino nie zapomnieć namoczyć…

  2. Bo jeśli pierwotne szczęście zamienia się w katorgę wspólnego dzielenia tych samych pomieszczeń – to lepiej nie słyszeć szeptów ani krzyków. Zdobyć ciszę.buziaki :)***

  3. ..mężczyxnie nie dogodzisz…bo jak dostaje za mało marudzi..i jak za dużo..też…a moze wszyscy tacy głupi jesteśmy..nie cenimy tego co mamy…i nie widzimy…to cóż tracimy…bez sensu

    1. trafiłaś na takiego Marudę co mu nic nie odpowiada…i nie można w niczym się dogadać?:))) kobiety też takie bywają…czy mówimy wtedy o niezgodności charakterów?:)))

      1. …nie sądzę..tu charakter nie ma chyba nic do rzeczy….raczej o to czym dla kogo jest miłość i jak Ona sie przejawia…..próbowałam to niezrozumienie o co chodzi opisac na miom blogu…On chce czegoś..ja nie wiem do końca czego..może nie akceptuje mnie takiej jaka jestem..ma marzenie…o kobiecie ideaknej jaką nie jestem…a może ciągle na różne sposoby mówi mi,ze nie ma nas…aż to zrozumiem…a może….ja nie wiem o co mu chodzi..a On nie chce powiedzieć..jak głuchy ze ślepym o kolorach….czy ta walka to miłość..przyjaźń..co to jest…cholera nie wiem.. :(((

        1. nie ma kobiet idealnych…i wszyscy to wiedzą…myślę, że jeśli siebie nie zrozumiecie dzisiaj…tym bardziej będziecie toczyć dialog o niczym…po latach…?:))) a może to jest też sposób…na poznawanie?

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.