ach te…kobietki…

  

Siłą woli i temperamentem

Zabiega o wiekowe tajemnice

Sadystę uczyni z wielbłąda

Wmówi, że w bociany wierzy

 

Ciągle się na czymś odchudza

By na budżecie nie ciążyć

Niedowartościowana kobieta

Sama prawd o sobie słucha

 

I wszystko jest prawdą o jej piękności

Najskromniejsze ciuchy ubiera

Bo noc za krótka i wcześnie się kończy

 

Świadoma swych czynów

Miłością karmi bez przerwy dinosaury

Potem odchodzi z braku namiętności

Z nowym dekoltem wyciętym w całości

 

Powraca do epoki sprzed kamiennej

Mimowolnie, niedomiłowana kobieta

Uszminkowana w róż

Magiem czarownej jest miłości

 

Jak rzęsa łatwo wpada do oka

I tylko czekać na cud wypada

Wyrocznia pochylona nad duszą

W nadmiarze czaru zanurzona

 

Nie widzi, że to tylko popęd twórczy

Chwilą, zbawieniem dla niej jest

Dniem i nocą w pozycjach przebiera

Po Jokera sięga, a wyciąga dupka

 

Nieposkładane kobiety, oj kobity

Na łasce kwiatów i gwiazd jej życie

Jaśnieje póki starcza nieba

A starość nie dotyka duszy

 

Kiedy kosmiczne pożądanie nie blednie

Dinozaurów tam odbywających pokutę

             Anton

(odpowiedź na poniższy post) 

                                                      dzięki…cyg@ 

36 myśli na temat “ach te…kobietki…

    1. poszło w kosmos..no cóż Ona głupia i naiwna…..a może niezwykla…..tak mężczyzna potrafii manipulować..znudzić się…i jeszcze super…. wmówić kobiecie,że to jej wina..że Ona Go nie rozumie…..potrafii zmarnować szansę… na miłość przekonać kobietę..że to jej wina..i potrafi..zmarnowac przyjaźń..i wmówic kobiecie..ze to jej wina..i usiąść z pełnym zadowoleniem i stwierdzić..”ja to jestem wspaniały..szkoda tylko,ze Ona nie jest taka”..no to niech szuka innej…równie wspaniałej…i wspaniale i będą sie kochać…cóż-„Kto jest bez winy…”.. a może masz racje,że nic nie widzisz z Jego strony…zapomniłaś o litości-to takie wzniosłe…..a z jej..zobaczymy..pozdrawiam

        1. ..jestem tak pewna…że On mnie kocha..jak On..jest pewien,że ja Go..nie kocham…zresztą..nie będę chyba szukać odpowiedzi bo to nie ma sensu..a ja sie wykończę…każdy ma swoje…odpowiedzi też…..pozdrawiam

          1. dobrze być pewną…bo ile czytelników…tyle rad i odpowiedzi będzie…i można namieszać jeszcze bardziej?:))) serdeczności moc…

              1. w połowie drogi ludzie sie spotykają…czasami…..niestety częściej tak jest że jedno prowadzi i się męczy lub biegnie za szybko….drugie nie nadąża staje i/lub sie cofa…lub drogi sa równoległe a nie wspólne?…albo kiedyś się skrzyżuja?….ja teraz stoję..sama… i nie mam siły..może przez chorobę dzisiaj widzę świat czarno..i nie powinnam pisać…?..bo to ból fizyczny odbiera mi chęci do czegokolwiek?choć nie-ból fizyczny….a obawa przed…tym co dalej…nakreciła sie spirala uczucie-zdrowie-praca-rodzina…ja nakręcam ja dodatkowo… pozdr.

        1. żeby płasko nie było…ktos musi narzekać…i łgać…a ktoś inny musi się śmiać..grać…czy weselić…by klimat rozruszać…albo ocieplić?:))).

      1. Tylko dlaczego roztrząsać to co nam się nie podoba? Odejść, zostawić i cześć, bye, bye Gienia. Przyciągamy to, tych…, na czym koncentrujemy uwagę.

        1. albo obalić niepasującą tezę…że są też kobiety…mądre uczciwe…i kochane szczerze?:))) a może sam się do dyskusji dołączy…by bronić swoich racji….

        2. Hi lorneta,Pewnie, że za dużo. Czyż nie lepiej byłoby uniknąć podziału i mówić i pisać o człowieku. Lecz popatrz; najcudowniej i niestety najgorzej wypowie się mężczyzna o kobiecych cechach. Ileż to powstało ujmujących poematów ku czci Kobiet. Listów do nich pisanych z rozdartego serca. I jakby dla przeciwwagi stworzone zostały powiedzenia uwypuklające wady, łatwe do zapamiętania. I jak zawsze, poważne traktowanie ogólników doprowadza do obciążeń psychicznych. I wiesz,… w pewnych krajach i środowiskach mówienie sobie… nikomu nie ubliża… pomijając skrajności. Czytam, co napisała cyga; żeby płasko nie byłoktoś musi narzekać i łgać a ktoś inny musi się śmiać… graćczy weselić.. by klimat rozruszać…. albo ocieplićŚlicznie napisane. I w tym cała rzecz. Serdeczności

          1. Pozwól, Anton, że dorzucę nutkę od siebie, a raczej maleńką poprawkę? Ktoś musi narzekać i łgać, a może nie musi, tylko takie życie praktykuje. Prowadzi to do zgorzknienia. Jeśli ktoś się weseli, a dokładniej, stara się dostrzegać, i tym samym nieco więcej tego do siebie przyciągać, radość, uśmiech, ciepło, to nie znaczy, że to życiowy komik. A chociażby? Po prostu, nie lubię oceniać i osądzać, a wszelki „nalot” można zeskrobać, trzeba tylko chcieć. Wiem, oj, dobrze wiem, że czasem życie niejako pcha ludzi w smutek, ale życie nie jest tylko usłane różami. Wszyscy dostajemy po równo. A tak! Tylko każdy inaczej. Od osądów i ocen stronię, ale nie od krytyki. Tylko – jest krytyka i krytyka. Ta dobra tylko dla naszego dobra. Nie każdy jednak potrafi ją przyjąć, co więcej – podziękować za nią. Serdeczności, Anton.

    1. Witaj krysta,Uogólnienia po części godzą w interes jednostki. Z mojego punktu widzenia Nieposkładane są zdecydowanie ciekawszym obiektem nie tylko do obserwacji lecz także do współbycia na zróżnicowanych poziomach. Niestety, jak sugerujesz spory procent Dinosaurów opuściło ten padół zanudzonych kompletnie. Być może byli osobnikami niereformowalnymi lub urodzili się z drzazgą w oku, co spowodowało niewystarczający brak miejsca na natychmiastowe wpadniecie Rzęsy. Dla usprawiedliwienia dodam, że moje pisanie jest wyciągiem z udokumentowanych spostrzeżeń gatunku męskiego na temat Kobiet. Ponoć są to Sławy w znaczeniu ponadczasowym; pisarze, poeci, ludzie teatru, dyplomaci o światowej renomie, itd. Oczywiście część z nich została zwulgaryzowana przez naprawiaczy lodówek i w tym obiegowym wydaniu znamy je najlepiej. Czy asymiluję się ze Sławami, to zupełnie inna sprawa. Moje partackie pisanie zmieniło sens niektórych wypowiedzi i wydawać by się mogło, że i miłe określenia można tam znaleźć w stosunku do cudownej płci. Trochę przesłodziłem, ale… nie wyobrażam sobie życia bez kogoś umilającego wspólne życie i nawet niekiedy narzekającego. Zacytuję: Siła kobiet nie tkwi w tym co mówią, ale ile razy to powtarzają. Jak widać zawsze są silne i tego można im pozazdrościć.Serdeczności

      1. Witaj Anton ,czytając Ciebie myślę że z jednej strony mężczyzna chce spędzić życie u boku kobiety statecznej , przewidywalnej i wiernej aż do bólu. Z drugiej – pociągają go jednak kobiety lekkie , łatwe i przyjmne, ale , ale… lęk przed nieufnością stawia wielką kropkę nad i….. ( bo pewniej żyć i być ! ) W przciwieństwie do Ciebie nie dzielę płci …obie są czasami szalone , obie mądre , obie uduchowione ! Pozdrawiam.

  1. Zastanawiam się nad intencjami autora. Czy siła woli.. temperament na pewno tak. Każda tajemnica kiedyś się wyjaśni ale tajemnica wieku. Co za bzdurę ten Anton napisał. Z wielbłąda można zrobić szczoteczkę do zębów. Nie widziałem dwu ani jednogarbnego sadysty, choć nieraz mnie opluł. Facet nie da sobie wmówić, kiedy nic nie było od stuleci, że dobrotliwy bocian przyniósł … tu poprawność polityczna nie pozwala na dokończenie…z Afryki w zawiniątku dziecię. Z tym dowartościowaniem, to coś nie tak… przecież… słuchając samego siebie dowartościowujemy się… a wierząc innym bezgranicznie degradujemy, to co już o sobie wiemy. Z tym odchudzaniem to heba prawda. Ja rozumiem Kobiety pragnące noszenia na silnych rękach, ich przebiegłość dopuszczającą do zupełnego wyczyszczenia portfela. To tak na wypadek gdyby przeciętny Jasiek nie był w stanie udźwignąć obu… Popatrzyłem w lustro i zgadzam się z Antonem, że każda Kobieta z tego Świata jest najpiękniejsza, piękniejsza niż ja. Ba, nawet bardzo. O tych mini ciuchach nic nie napiszę. Tu kończy się świadomość, a zaczyna bujanie w Kosmosie. Oczywiście czarująca Kobieta jest w stanie wzbudzać gorące uczucia rozpływając się w umizgach … to nic złego, to naturalne… ale czy na pewno jest przyczynkiem do popędu… tego najbardziej twórczego. Ha. ITD.Coś mi mówi, że Anton kocha wszystkie kobiety. To tak, jak ja. Z wyjątkiem trzech a może czterech najbardziej kochanych. Ale która Kobieta chce być kochana na równi z innymi. Serdeczności

    1. witaj Cygramie…rozebrałeś wiersz…na treści jak swoje trzy…a może cztery?…”słuchając samego siebie dowartościowujemy się… a wierząc innym bezgranicznie degradujemy, to co już o sobie wiemy”…a co wiedzieć winniśmy…?:))) haha…myślę że Anton…tu też odpowiedź da…:)))

  2. Witaj WaćpaniJakby odmalować, czy jakby nie odmalować Kobietę, Kobiety, zawsze będzie to obraz niepełny. Jeśli mężczyznę można zawrzeć w strofach paru (a żartem nawet w kilku słowach), to Damy są kimś niepojmowalnym dla płci brzydkiej, a pewnie i bywa, że dla nich samych.Ale czy to takie istotne?Bycie obok siebie, przenikanie wzajemne, a kiedy się już przeniknie, wzajemne uzupełnianie, oto, co jest ważne w relacjach My i Wy. To chyba sens, który tak trudno uchwycić i utrzymać, żeby życie zamknąć klamrą zwaną „Miłość”, czy choćby „Przyjaźń”…P.S.To, iż jesteście, jakie jesteście, drogie Panie, czyni nasze poszukiwania, oddania, miłości i życie smacznym i rozkosznymRączęta całuję śliczne:)

    1. malując obraz mężczyzny czy kobiety zawsze będzie niepełny…niestetychoc postać i barwną bywaa malarz palety barw używa?przyznaję Ci klamrowe racjenajważniejsze są relacje…!:)))serdeczności moc…

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.