sylwestrowe mamrotki…do ucha…

    

zanim wybije magiczna godzina
czarno-czerwona sukienka bannnowa mina
jak kryształ lśniąca w górskiej rozpadlinie
w lustra toń zapatrzona koral na cekinie
 
dławiąca źrenic radość w przedsmaku zabawy
witrażem jak skrzydła ważki wirują falbany
szal swawolnie przerzucony tęczą na ramiona 
tak Nowy Rok przywitać myślą przepełniona
 
 zanim kartka ostatnia spadnie z kalendarza
 na parkiet czas by bal rozpocząć tak uważam
a kiedy zegar wybije północ i zacznie się odliczanie
 
2010 Nowy Rok nastanie
szampanów korki wystrzelą na wiwat
tu i tam zaplącze się serpentyna
strzepując delikatnie confetti z twarzy
składam Ci życzenia
wszystkiego o czym marzysz
przede wszystkim miłości
gdy otwarta brama
reszta przyjdzie sama…
z nowymi rankami
dokładnie słuchaj
moich mamrotek…do ucha
łączę z buziakami***
szampana!
i niech usta się śmieją
niech nogi szaleją
do rana!
 
Reklamy

napasę…oczy…

    

przylepiłam uśmiech do szklanki

 herbata gorąca z cytrynką

utkwiłam wzrok w migoczące lampki

 chcę oczy napaść choinką

 

prowadzę za rękę oczy dookoła

tu wisi okrągła czerwona

ta jak w lustrze odbija zielenią biała

większa obwodem dojrzała

 

kokardki czerwone to białe na zmianę

wśród sopli lodowych figurki

srebrem  wśród czerwieni plam oblane

drzemią sterczące igliwia pazurki

 

gwiazda i gwiazdeczki uspane śniegiem

pluskiewki świateł wijące biegiem

 biały aniołek z rozłożonymi skrzydłami

tu ptaszęta z białymi ogonami

 

 wszystko w srebrno-czerwonej tonacji

do twarzy ci świerku

w świątecznej dekoracji!

 

a gdy oczy tak napasę do syta

będzie uczta znakomita

 bąbka po bąbce…

delikatnie

uwaga

rozbiorę cię znowu do naga…

 

 

i dwie nutki…

dla Ciebie Malutki…

http://www.youtube.com/watch?v=SoovenCFNTc

wszyscy sobie ślą życzenia…

      

czas na prezenty

 czas na życzenia 

nadchodzą Święta  Bożego Narodzenia

magiczne chwile

więc życzyć pragnę szczęścia aż tyle

ile pomieścić może Twe serce

co dzień na nowo

wciąż więcej i więcej…

precz niech odejdą kłopoty i smutki

niech płyną w eter radosne nutki 

niech spełnią Ci się Twoje marzenia

życzę też zdrowia i powodzenia…

 

 jeszcze znana kolęda więcej

Bóg się rodzi w sercu stajence

drzewko szczęścia ubrane

światełko miga

pięknych Świat

 

życzy Ci Cyg@

:)buziaki

Gosia Andrzejewicz „Magia Świąt

http://www.youtube.com/watch?v=VORK61qgieM

paluchy lizać…

     

drodzy Pnowie i drogie Panie

ten świąteczny sernik zawsze się udaje

ciasto na spód

1/2 -3/4 cukru

2 szklanki mąki

1/2 margaryny

2 łyżeczki proszku do pieczenia

2 jajka

zagnieść…wstawić do lodówki

ser

1,2 kg sera białego zmielonego

4 żółtka

2 szklanki mleka

2 białe budynie

2 torebki cukru waniliowego

1/2 – 3/4 szklanki cukru

0/5 szklanki oleju

zmiksować żółtka z cukrem

dodać ser budyń mleko i pozostałe składniki

zmiksować

ciastem wyłożyć spód blachy

wylać ser

 dodać rodzynki

nie przejmuj się, że będzie zbyt rzadkie

piec 45 min

galarerka na wierzch

i paluchy lizać

jest puszysty i wilgotny

polecam:)

gdy pada śnieg…

  lśniące

w słońcu połyskujące

spadają

          z nieba lecą

     na włosy na rzęsy na ręce

                                                         sypcie…

ścielcie się jeszcze

                  tak radośnie

                        tak miło

                                        czyściusieńko

pod pierzyną puchową bielusieńką

  przed mrozem uszy i nos schować

gwiazdkowe miłe sny wyczarować

chciałam przewidzieć – nie potrafię

 do kogo we śnie zimową nocą trafię

sypialnia przepiękna romantyczna

pachnie bielą

pościel alegoryczna

a może

                   nie spać wcale

                         gdy śnieg pada dalej

i tak jednym ruchem

pod puchową poduchę

odfrunąć…płatkiem…


pomysł…z gwiazdeczką…

  

świateczny nastrój ze snu się zbudził

zawitał w  miastach w sklepach

 i sercach ludzi

gdy zmierzch zapada a niebo szarzeje

 tu lampkami oświetlone parkowe aleje

a spacer nimi sama przyjemność

czas przedświąteczny

 to taka odmienność

w zakupach

 w upominkach

w myśleniu

co mam kupić na gwiazdkę

komuś bliskiemu?

 

moje pomysły gdzieś prysły

 

podrzuć pomysł! może masz?

co i komu

z * gwiazdeczką dasz?

pieścił…

    

idę do Ciebie

 skrótem

 telefonicznym drutem

 a droga iskrząca

 niebezpieczna 

 wąska

 jesienny dębie

co pod semaforem stoisz

 rozpostrzyj przyjemnie

 ramiona swoje

jak spadnę

będzie tysiąc opowieści

o tym

jak prąd mnie popieścił…

myśl…kołem w uchu…

  

spod włosów anielskich

myśl kołem w uchu

nie zmajluj Cyg@ więcej

jesteś na podsłuchu

 

dobro – zło – dobro

w środkach przebiera

proponuję 

spłycić wyolbrzymienia

dobro zło dobro

w cudaczne ubrania wskoczy

zawalczyć  z kobrą

w lesie z heba nowych warkoczy

 

właścicielka skupu marzeń 

choć zbyt słabe konstrukcje

bez kwitu gwarancji poparzeń

czy wyciszy wulkanu erupcje

 

 

polka…z Pędzlem…

  

 Tańczy Cyga na drabinie
z pędzlem Polka  żwawo  płynie.
Ręce w górę, farba kapie…
O! Już  biało na pułapie!

A drabina stroi  miny
– co za malarz z tej dziewczyny!?
Kręci  się to  tak jak  fryga
– nie dziwota! Toż  to Cyga!

W drobny rzucik  chce serducha  
domalować – niby krucha,
a jak  spec od malowania
i z robotą tańcowania.

Pierwsze serce tuż  przy gzymsie,
drugie gdzieś  nad oknem łypnie.
Trzecie w kącie,  czwarte w centrum
– Cygi to  serdeczne spektrum.

Gdy już  skończy malowanie
spojrzy każdy wnet z uznaniem.
Bo  te serca,  jak talala,
gości  urok ich zniewala!  :)))**

~ela, 2009-12-05 11:51

                                   dzięki…cyg@***

wzorem…z serca…

   

nie mam czasu na pisanie

remontuję swe mieszkanie

po drabinie

po drabinie

pędzlem sufit farba płynie

to po ręku to po twarzy

taki żywot jest malarzy

szpachlą dziury wciąż zaklejam

klej rozrabiam stężnie teraz

paski tapet wzór układam

coś mi w duchu podpowiada

żeby jeszcze z wzorem serca

ciepło było jak się mieszka

jeszcze listwy przy suficie

poprzyklejam należycie

co z podłogą?

myśl mnie dręczy już od rana

remontuję przecie saaama…