na czterech drucikach …z końskim włosiem…

 
zefir ciepłym podmuchem
 po policzku się krząta
słońce półcieniem się drażni
ciuciubabką po katach

 zieleń soczysta z dyskrecją
się wynurza
 kolorami kwiecia maluje
nektarem odurza

motyli zlot na płatkach
przepychanka wielka
kto pierwszy skonsumuje
słodkiego cukierka

owadów zawody w skakaniu
po pręcikach
zapisane smyczkowe dialogi
na strunowych
czterech drucikach

ze smykiem
 z końskim włosiem

udałOSIE…

Reklamy

szczęście

  
Antoine de Saint – Exupéry:

„Wówczas dopiero będziemy szczęśliwi, kiedy uświadomimy sobie swoją rolę, choćby najskromniejszą. Wówczas dopiero będziemy mogli żyć w spokoju i umrzeć w spokoju, gdyż to, co daje sens życiu, daje także sens śmierci.”

Po co żyjemy – kiedyś zapytałam siebie samą, po co?

             I wiem,że żyję po to by dać siebie innym, by mieć coś z życia i zostawić po sobie choćby mały ślad…Miałam kiedyś cel, ale się nie udało…pomyślałam trudno nie można mieć wszystkiego, bo co by zostało dla innych?

              Nigdy nie pragnęłam mieć tego co inni, nie zazdrościłam im bo być może mam więcej i coś bardziej lepszego niż ktokolwiek…Mnie cieszą małe rzeczy drobnostki…jak np: wiatr,  śpiew ptaka, deszcz, mały kwiatek, dzieci biegające i ich śmiech…

czym jeszcze…zaskoczysz…

  
prześledziłam słowo po słowie

pogładziłam ręką jak po twarzy

wcisnęłam się w Twój uśmiech

przylgnęłam znowu do marzeń

ucałowałam łzy szczęśliwe

co ciepłem spływały

uplotłam warkocz długi

ze słów niewypowiedzianych

na wstążkę ponawlekałam

wspomnienia najpiękniejsze

w bukiet kwiatów upięłam

słowa najcudowniejsze

dzień zamknął książki stronice

 ręką podparłszy głowę

 rzęsami  przysłoniłam źrenice

zamknęłam oczy hebanowe

zadumałam się

widząc we mgle Twoje oczy

co jutro mi przyniesie

czym jeszcze mnie zaskoczy

na pewno

wiosnę lato i jesień…

  

kimkolwiek jesteś…

serca
dziękuję Ci…kimkolwiek jesteś
za wrażliwe czułe delikatne serce
za wspólnie spędzane tu chwile
za falbaniaste kiecki w motyle
 za helikopter myśli 
za wspólne podniebne fruwanie
za pęki kwiecia podwórko 
za czerwone mieszkanie
za dialog niebanalny
w upalnym słońcu przy deszczowej pogodzie
gdy wiało zefirem w baśniowym ogrodzie         
wśród tęczy wielobarwnych znaków i snów
 zimą latem i wiosną wśród zroszonych bzów
dziękuję za każde Twe głębokie spojrzenie
za podarunki słowne nut ukryte marzenie
dziękuję za dotyk wierność na spacerach
wieczorami gdy się księżyc pełnią otwierał
za oręż Twojego pisania poezja czy proza
czy maska znak symbol przenośnia czy poza

dziękuję za spędzane wspólnie chwile
 za obecność którą dajesz siłę
 za blask jaki wnosisz w życie 

za darowaną przyjaźń z troską należycie
za wiarę w powrót uśmiechów blask
podlewam zapachem by promyk nie zgasł
dostrzegam piękno gwiazd na niebie
więc dziękuję Bogu po prostu za Ciebie..:)*

pewność…niepewna

  

Spieszmy się kochać ludzi, tak szybko odchodzą
zostaną po nich buty i telefon głuchy
tylko to, co nieważne jak krowa się wlecze
najważniejsze tak prędkie, że nagle się staje
potem cisza normalna więc całkiem nieznośna
jak uroczystość urodzona najprościej z rozpaczy
kiedy myślimy o kimś zostając bez niego

Nie bądź pewny, że czas masz, bo pewność niepewna
zabiera nam wrażliwość tak jak każde szczęście
przychodzi jednocześnie jak patos i humor
jak dwie namiętności wciąż słabsze od jednej
tak szybko stad odchodzą jak drozd milkną w lipcu
jak dźwięk trochę niezgrabny lub jak suchy ukłon
żeby widzieć naprawdę zamykają oczy
chociaż większym ryzykiem rodzić się nie umierać
kochamy wciąż za mało i stale za późno

Nie pisz o tym zbyt często lecz pisz raz na zawsze
a będziesz tak jak delfin łagodny i mocny

Spieszmy się kochać ludzi tak szybko odchodzą
i ci co nie odchodzą nie zawsze powrócą
i nigdy nie wiadomo mówiąc o miłości
czy pierwsza jest ostatnią czy ostatnia pierwszą

Ks. Jan Twardowski

mojemu…

 

dziś wypada nie pierwsza rocznica milczenia
gdy bez biletu odjechałeś do wiecznego życia
wystarczyły Ci kwiaty i wieko do przykrycia
piasku dwie garście karawan do krainy cienia

chry

przedziwnie los drogi kirem w życiu przeplata
bo Ty odszedłeś w wiosenny dzień 14 kwietnia

mimo upływającego czasu doskonale pamiętam 

wielkim wstrząsem wyryta w duszy czarna data

znicz

sercem pytałam modlitwą dlaczego Boże Wielki

  duszy żałością wycierając suche wypłakane oczy

gdy miarowym krokiem kondukt z pieśnią kroczył

Ty triumfowałeś! moje drżały zaciśnięte szczęki…

[*]

cierpień bezmiar

została pustka

jakże krzyczały oczy dusza i usta

w szponach stresu

drzemką czujności

obudź mnie

gdy się wszystko skończy

modlę się za Ciebie jak potrafię i umiem

dzisiaj cierpiących po stracie

jakże rozumiem..

http://bluenick.wrzuta.pl/audio/4DpkaxaWne/

 

sercom serca…las polskich serc…

   
sercom serca 

las polskich serc

w niskim pokłonie hołd i cześć

w mgieł nieprzebranych kirem

sfrunął

rozszarpując konary skrzydeł

ku ziemi runął

i wbił się

w katyńską ziemię

spawając serca płomieniem

żarem

między grobami 

otwierając blizny 

rany nowe i stare

 

zakwitną tu maki czerwieńsze

podlane litrami

krwi

na obcej ziemi smoleńskiej

tym co zostali 

a z Polski szli

 

i złożyli pokłon niski

i zostali na wieki

wszyscy…

 

by być

 

a serce pęka

i chce się…wyć

nowy świat

    

wchodzę w nowy świat

na nową drogę

dość przyjaźnie wygląda

chodzę po blogach

spoglądam w oczy

dość delikatnie stąpam

ogrom zawartych myśli

i życia przerożnych zakrętów

co przystanek

 to nowe marzenia

wiele intrygujących momentów

czytam

wpisuję komentarz

szukam kogoś

kto zawsze wspiera

jest gotów na wszystko

czy znajdę nową przyjaciółkę

albo nowego przyjaciela? 

toczą się…dni…

  

przetoczyły się Święta

kolorową pisanką

z koszyczkiem

 

po wszystkim

 

wrócił zając na pole i kica

baranek na łąkę

z dzwonkiem

kurczaki

pod skrzydła kwoki

bazie wiszą na smykach

dyngus zachlapał deszczem

zostały skorupki

 

poświątecznie

 

zwyczajnie

rano

słońce codzienne zmartwychwstało

wydrapując w chmurze kawałek przestrzeni

spoglądając ku ziemi

 

sennie…

wszem i wobec…jaj…

    

Usługowa Spółdzielnia Pracy

Elegancik 

Oferta Świąteczna

Już Wielkanocne nadchodzą święta,
więc niechaj każdy o tym pamięta,
by w tym okresie, zgodnie z zwyczajem,
zrobić porządek koło swych jajek.

Bo nabiał męski, mówiąc logicznie,
musi raz w roku wyglądać ślicznie.
Z takiej okazji każdy chłop wszędzie,
czyści do glancu swoje narzędzie.

Czasem pędzelkiem ultramaryny
malują jaja śliczne dziewczyny.
Ale nie każdy, przyznajcie sami,
umie obchodzić się z jajeczkami.

Więc nam do głowy wpadł pomysł nowy,
by powstał tani punkt usługowy.
W nim panie: Jadzia , Irka i Maja
fachowo będą malować jaja.

Takim, co mają jaja jak wory,
malować będą w przepiękne wzory.
A tym, co mają małe kuleczki,
malują w groszki oraz w kropeczki.

Kto chce mieć względy u swej kochanki
powinien jaja stroić w pisanki.
A kto ma jaja niczym granaty
to polecamy w paski i w kwiaty.

Obsługę ręczną też zapewniamy
wszystko bezpłatnie w ramach reklamy.
Gdy do nas przyjdziesz, siądziesz wygodnie,
wystarczy tylko, że spuścisz spodnie.

Potem mistrz jaja wyperfumuje
i elegancko je pomaluje,
a po obsłudze pożegna grzecznie,
a ty domu wrócisz świątecznie.

Zaniesiesz nabiał dumny jak basza,
bo tak pracuje Spółdzielnia nasza.
Więc popierajcie naszą Spółdzielnie,
która maluje jaja rzetelnie

pozdrawiam …

prezeska spódzielni…hi,hi,hi…:)

(znalezione w necie)

 

 to tak w celu rozładowania

kuchennej atmosfry

teraz do koszyczka powkładać

i poświęcić Te Bestsellery!

 

 

wspomnienie…

  

w hołdzie Ojcu Św. Janowi Pawłowi II-mu…

W małym mieście _Wadowicach
Gdzie korony drzew tną chmury,
Mieszkał Karol – Lolkiem zwany,
Który bardzo kochał góry.

Po nich z tatą spacerował
Z każdym rokiem chciał iść wyżej!
Nie ustawał w swej wędrówce
Szedł do Boga coraz bliżej.

Tak, jak każdy zwykły chłopiec
Lubił humor, podróżować,
Piłkę nożną, pisać wiersze
I na scenie występować.

Kiedy podrósł , pragnął złączyć
Wszystkich ludzi tego świata
Duszpasterską drogę obrał
W każdym z nas czuł siostrę, brata.

Wielki zaszczyt dla Polaków,
Bo Papieżem lud Go wybrał!
Łzy radości popłynęły,
Gdy Jan Paweł II wygrał.

Jeździł, głosił i nauczał,
Gdzie jest Najwyższego droga
Teraz w niebie swym humorem
Też rozbawia Pana Boga.

                   (autor nieznany)

Miłego dnia pełnego wspomnień o J.P.II

fota…na blog!!!

  

cicho siedzi cyg@ w kapuście
serce wali jak młot
marząc o wielkiej rozpuście

czy złowi myszę Kot

 

 wyłupiając swe oczy

tu i tam

i na bok

dziś o pełnej godzinie

wstawi fotę na blog

 

pięciominutowa reklama pomoże

może zuważy ją kto

czy Ktoś działkę wiosenną zaorze

posieje kwiatuszki…?

 

ot co…