w gumowych kaloszach…

  

 czas na relax

a tu proszę

wiosna założyła gumowe kalosze

spoglądam na niebo do góry

 polokowane karakułowe chmury

stukają rytmicznie o parapet

kropelkę po kropelce łapię

przeciekają strugą przez palce

raz w podskokach

raz walcem

a uśmiech się nie przeciska

to wszystko przez gęste chmurzyska

o proszę !

są  szczęścia kalosze

zakładam je szybko na nogi

do Ciebie nie ma złej drogi

 rozłożysz parasol nad głową

ogarniesz ciepłym ramieniem

już promienieję…

i niech kapie

a niech nawet chlapie…

76 myśli na temat “w gumowych kaloszach…

  1. Niebo nagle poszarzałoz chmurek ciemnych kap, kap a śmiało, potem kropli coraz więcej pada deszcz jest zimno nieprzyjemnie:)a nie zapomnij kaloszy!

    1. płynie kropli cała masa… trawy..kwiaty z wdziękiem zrasza…drogą się strumienie sącząpo nich łódzie wartko krążą?:)))

        1. woda nam przyniósła kolosalne straty…ludzie łzy ronią dorobek życia w godzin kilka stracili…:(( i nadal chlapie…

  2. Właaaaaaaśnie ;]] ;// Mocne doznania z nieba ;]] ;// Ha ha ha…Tylko jednak jak tak od mies,leje non stop i zalewa lud w wielu miejscach i dużo to już nie ładnie….zwł.że to nie pierwszy raz tak duża…powódź??!Ponton ile kosztuje?Bo nie wiem czy jutro dostanę sie do pracy-czy coś pojedzie-bo dziś znów nie jechało-i czy będzie mieć jak przejechać a holender jedna wielka rzeka wsio…..

    1. rządzące głowy nie przewidzałyże wiosną deszcze będą padały?zatkane kratki zapchane ściekiprzerwane wały …ulice to rzeki…:)))

                1. dzisiaj nie padało…nawet kaloszy zakładać mi się nie chciało…nawet nie wiem czy mi je kto podprowadził..zakleił…czy do szafy wsadził…:))) odpocznę chwilę…

                    1. ni kaj nie idę…ja nie Cejrowski…bo zimno w nogi… wolę teraz ciepłe kapciuchy i jaki koc:))

                    2. ja przed spaniem koszulę zdejmuję… nie śpię w koszuli… rano ją dopiero zakładam :))))

                    3. przynajmniej nie masz pomiętej…i z prasowaniem spokój święty?…ale ja też nie prasuje…w co by?…no w co by…? rano kombinuję:))) wcoby…

                    4. a co to za ubranie…te…jackfuterkowanie? wolę bluzka i spodnie…najwygodniej…:)))

  3. Co do odpowiednich instytucji oraz sejmu to owszem-jak zwykle ;]] ;// Mhm…napisałem u siebie teraz,ale tu też ostrzegam,że wody w kranie nie mamy-na długi czas….min,mies. =/ Za to zalewa nam chatę znów-a prąd też znów ehm,ehm,,,

      1. Prawda…….tylko gdzie??!i jak..?Chyba wskoczyć na latającą miotłę i wsio do ciepłych krajów….. ;))))

          1. ŁO jakie nitoperki ^^ A owszem,dużo rzeczy popłynęło i pływa…..i to oj głęboka woda….Jakaś chcica mnie naszła by sprawdzić czy umiem jeszcze coś pływać =pA może to skutek nastroju który mi pewna os,wprowadziła wczoraj i dziś….koniec =]

              1. Tak…..musiałem się wydostać z tego szamba……Pogadałem z kimś,wygadałem się aż do mokrych oczu…..To i owo jest dobre……..mhm,wybacz,jeśli usunę teraz tą notkę mą z dziś i dam inną…..coś Ci podeślę ma meila-o ile się uda ;]

                  1. Właśnie,,,,czasami-dla mnie móc z kim pogadać,tak na prawdę-To jest święto,takie ogromne i wspaniałe,bo tak rzadkie……a tak cenne-Zwł.że teraz pandemia ignorantów…..ale to nie był przyj…….Nigdy nikogo tak na żywca nie miałem by mu można było zaufać i powiedzieć wsio co w człeku siedzi….

                    1. więc święto jedno już było…niech świąt będzie wiele…bo rozmawiać można o wszystkim…tylko z prawdziwym przyjacielem?:))) trzeba długo kogoś znac…by ufać?

                    2. ZNACZY BYŁY TAKIE DWIE…….ale to gł.listy…..pierwsza,znajomość trwała 5 lat,choć ona w sumie zakończyła tą więź itd,po 3 latach….ale owszem,wzajemnie wiedzieliśmy o sobie jak chyba nikt inny o nas samych…..z drugą podobnie,ale naście miesięcy….człekowi się wydaje,po rozmowach itp,że wreszcie trafił na kogoś wspaniałego,wyjątkowego….owszem,na początku to i owo bywa wspaniałe ale prędzej czy potem zrzucenie w przepaść….. =(

                    3. A ja z natury jestem wyrozumiały,potrafię słuchać i jak się da próbuję coś zaradzić…Jestem z tych co mimo trudności starają się wyjaśniać sytuacje,na poziomie jakoś pogadać…bez jadu…….z docenieniem itp-ale to jak druga osoba nic dobrego z siebie to się tak nie da…..

                    4. i będą następne…dwie…a może i więcej…bo na tym życie polega…by poznawać…rozmawiać…ufać…nie ufać…tracić…przebierać?:)))

                    5. ALE CHODZI O TO,ŻEBY TE JAKIEŚ DOBRO TRWAŁO…A NIE WSIO GINĘŁO W MIG =] DLACZEGO Z JEDNYMI OSOBAMI OD POCZĄTKU JEST NATURALNIE,MIŁO,WESOŁO A Z INNYMI OD POCZĄTKU PASKUDNIE?MIMO IŻ TY NIC NIE ZROBIŁAŚ?TYLE OS,OCENIA Z GÓRY,PRZEKREŚLA-NIC NIE ZNAJĄC CZŁEKA,,,A POZORY CZĘSTO MYLĄ =] I CO Z DAWNYM,WARTOŚCIOWYM ŚWIATEM,LUDŹMI?DLACZEGO WTEDY WIĘCEJ OS.POTRAFIŁO SIĘ DOGADAĆ,BYĆ RAZEM LATAMI AŻ DO STAROŚCI?A TERAZ MAŁO KTO TO POTRAFI?BO NAWET JAK JEDNA OS,SIĘ STARA A TA DRUGA JEST =/ TO DZIUPLA……

                    6. są ludzie i ludziska…jedna dusza dobra i bliska…druga nie wszystko rozumie…kroku nie dotrzymuje…dlatego są zgrzyty i niedopowiedzenia…ale trudno na odległość kogoś oceniać…?:)))

                    7. JAK na odległość?Na żywca,realnie podobnie jest-As był ze wsi,razem chodziliśmy doi pdst,,,w sumie kumplowaliśmy się tak nieco bardziej z…10 lat…ale…ona trafiła w pewne środowisko,,,spodobało jej się tam-zmieniła się na gorsze…..próbowałem czasem się odezwać,,,ale ona nigdzie nic…a autobusie kiedyś moment pogadaliśmy ale to taki sztuczne z napięciem…I to kilka kol.co razem z nią do klasy chodzilismy też same z siebie mi mówiły,jaka to ona>As sie zrobiła….niemal że pluły słownie na nią….a owszem,,,paskudnie się zachowywała…i koniec….myślisz,że w realu nikogo nie było inie ma?teoretycznie bywały osoby-nawet taki co wydawały się dobre,,,ehhhh……a teraz mija rok jak znam i spotkamy się z J….tu taki plus,że to i owo mamy wspólnego i właśnie nie musze tak strasznie ukrywać tego co nurtuje,gryzie itp.bo ona to i owo z tego rozumie =] Na razie jak to powiedziała…..wdraża się w życie….no ja też-bo jak człek latami nie miał własnego żywota i w sumie bym zamknięty w pudełku to my tam wolimy krok po kroku…..

                    8. rozumiem…w realu masz doświadszenia…że i może na gorsze odmieniać…ale i znalazła się pokrewna dusza,,,.z którą można pogadać…i się nie oburza…:))) a Ty przed kompem zamiast do kina…czy na spacer…??

                    9. A myślisz,że mam tyle czasu,możliwości…..?Jak jestem przy necie to też mam robotę nie jedną-Papierkową to non stop……A próbowałem ją robić na podłodze czy stoliku to się nie da-Poza tym jak człek maił,ma 2,3 osoby non stop od lat do pilnowania,opieki to nie ma na nic czasu…A jak z nimi musisz być,czy z bratem to nawet wyjść do wc ni nic…obydwoje trza było pilnować non stop-jak niemowlaki….Nie raz już pogotowie było…poza tym do kina ltp.jest z…40 km a autobus jeden i mało go…..a spacer to gł.za chate…do lasku bywa,,,ale teraz to nic bo zalane,pływające wsio……kiedyś był rower…..

                    10. nie masz czasu bo pomoc ważniejsza…opieką się zajmujesz…to cenne…może ktoś Cię w obowiązkach zastąpić?…bo wyjścia są konieczne…potrzebne?:)

                    11. I widzisz koteczku jeden z powodów mego wulkanizmu…Właśnie rzecz w tym,że nie miał inie ma zbyt kto zastąpić czy pomóc…..A królowa oczywiście ma gdzieś co z innymi…czy zdychają czy mogą,czy nie mogą-ona wsio wie najlepiej….ona zawsze wsio robi-a prawda taka ,że ona prawie nic nie robi-są dzieci co od niej dużo więcej i dobrego robią =] Tak sobie od lat ironicznie żartuje,że prędzej mi krasnoludki lub renifer pomoże w czymś,zauważy,doceni…. ;]

                    12. a Królowa…to kto?…że rządy swoje wprowadza…tylko narzeka…a nie nagradza…:)myślę…że powinniście ustalić zmiany…chociaż nie wiem dokładnie…kto i ile opieki potrzebuje…

    1. prawda Disiu…teraz będziemy się suszyć…walczyć z chorobami…tyle mokrych przeżyc i strachu za nami?:) a zwierzęta?

  4. JESTEM wykończony…..syzyfowe prace z tym potopem naszym…..I jeszcze mnie co bierze…….i net kaput….pisze,żę nie ma mego bloga-ani nie mogę wejść by coś zrobić….nic…….

        1. to zależy ile osób chcesz do niego wsadzić…jeszcze pod prąd ..trzeba sobie radzić…:) nie mam w pobliżu…cen

          1. Hahahah!Wspaniale to ujełaś-KOGO CHCĘ,a nie ile os.jest?! ;]] ;// Na ten moment z tych co jeszcze żyją jakoś to są dwie osoby-Ale wziął bym jedną….gdyż druga potrzebuje terapii wstrząsowej skoro nigdy nic do niej nie dociera =] Hahaaaaa….a skoro ma się za naj naj naj to po grzyba jej czyjaś pomoc?Skoro od niepamiętnych lat innych ma w siedzieniu?! =]

              1. Wiadome,człek zwykle musi sam sobie ze wsio radzić…..A ja mogę nawet tys.osób zabrać-ale jak?Do czego?Wiesz,często CHCIEĆ A MÓC to duża rożnica ;(( ;//Mail doszedł z teraz?Tylko bez paniki….Ja tam ogólnie czym innym się interestuje itp-ale te zdj.są wyjątkowe ;))

                  1. A tak to od wielu lat robię…..człek często musi wręcz ponad swe siły,,,ile to razy się poświęcałem itp??!Człek musi gdzieś wybyć,zmienić środowisko by go zauważono,doceniono itp…….

                    1. Hahahaaa!Przypomniasłaś mi WIOSŁOWANIEM dawną młodość,hehe-znaczy jaki wyjazd na kilka dni-gdy miałem z 10 lat…..było to ze znajomymi co niedaleko mieszkają…w sumie z 7 osób….w naszych górach 😉 Tam też wygrałem w konkursie słoik śledzi ;p ALEEEEEEE,,,,ALEEEEEEEEE ;D Wybraliśmy się w 5 osób na łódkę-wtedy chyba jedyny raz widziałem,,,,bociana czarnego =) Teraz już prawie wygineły =( I nagle A.mówi,żew teraz tylko ja wiosłuję =D Wspaniale wiosłowałem,hahaahahah-mieliśmy wodną małą karuzelę dzięki mnie ;p Gdyż mianowicie z kilka minut kręciliśmy się w kółko ;D

                    2. by się nauczyć wiosłować…trzeba najpierw pokołować?:))) a śledzie smakowały…i do namiotu pasowały?:)))

                    3. Ha,to były prawdziwe śledzie,,,,,,,,,i w wielkości i w smaku ;))A w namiocie…ehhhhhh…..pare razy były wielkie przeżycia…Choć niestety w większości trza było je taić,stopować….Ale wtedy były wspaniałe chwile…w górkach…z kimś…..

                    4. prawdziwe śledzie i prawdziwe namioty…prawdziwe przeżycia…nie pytam dalej ważne …ze było wspaniale…:)))

                    5. w nowym środowisku…też patrzą na wszystko…a w jaki sposób dasz się poznać?:)))chyba…że zorganizujesz swoją wystawą…

                    6. Jak do tej pory bywałem w górkach,GORCE,BIESZCZADY itp-W B.to max tydz……to nie wiem jak inni-Ale samo uwolnienie się od pewnych ludzi>zachowań>miejsc>Dużo dobrego daje…..a tam chyba nikt na wejściu nie przekreśla-Nie docina,nie ma takich prymitywnych i perfidnych zachowań tak…..Możesz być sobą…..możesz jakby się odrodzić-Pokazać nowym siebie którego zwykle musisz ukrywać,stopować….Owszem,bywają tam spięcia gdzieniegdzie,ale Tobie tam lepiej-Możesz na luzie pogadać,o czym tylko chcesz-bez specjalnych strachów kto co pomyśli,powie,zrobi…..Tam czas wolnej płynie,choć roboty też sporo,,,Jakoś nie ma tego wyścigu szczurów,tej sztuczności,płytkości……Inny,lepszy świat….

                    7. jeśli w nowym środowisku tak miło przyjemnie…a góry wysokością kusza przyjemnie…dawno bym tam prysła…i o nic nie pytała:)))

                    8. A myślałem i myślę o tym,o jakiejś chatce,lub stadninie….. =)Stadniny mi brakuje,,,,,i koni…niesamowicie się na nich „jeździ” =)Tyłem też cieeekawie ;p Ale potem człek chodzi okrakiem ;]]Był czas,że myślałem o schronisku tu czy tam…..

                    9. to jest myśl przednia…konie…czarne konie…i ten cwał…watr…wśród lasów pól…chat…:))) a buty z cholewami masz?

  5. Lubisz się pośmiać i równocześnie poczytać poezje ? Zapraszam Cię na moją stronę, która jest dobra na wszystko. A gdy jest Ci źle fraszki zawsze poprawią Ci humor 😉 A oto adres : http://www.Sztaudynger.blog.onet.pl Mam nadzieje, że wpadniesz i poczytasz 🙂 Pozdrawiam 😉

    1. a lubię…lubię…przez te podtopienia…dawno ze śmiechem nie miałam do czynienia:)witaj na moim podwórku…spróbuje Cię odnaleźć…

  6. i ja w deszczu w gumowcach i płaszczu na działce byłam i kochane roslinki sadziłam, i trawę posiałam tam gdzie ją wcięło i pieska ze sobą miałam by sie wybiegała sunia.Ona wode lubi bo to labrador….i kataru nie mam i nawet dobrze się czuje ale słońca z niecierpliwością oczekuję…

    1. dzisiaj najlepiej z nich ponton stworzyć…i o przprawę z ulicy na ulicę prosić…to też szczęście:) również pozdrawiam Eluś*

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.