uzdolniony muzyk…

uzdolniony muzyk z Trzebini
dostał skrzypce na urodziny
palcami wodził smyczkiem machał
nagle przystanął i się zawahał

mieszał ktoś nuty na pięciolinii…

114 myśli na temat “uzdolniony muzyk…

  1. HMMMMM…..znasz go osobiście? ;]]Mam nadzieję,że się nie obraziłaś?Bo Ty mi gadałaś,że się urażam itp.-Ale to nie było to….Miałem dziś jechać gdzieś,a tu rano es,żę nic z tego-A jak by wczoraj napisała to bym choć do urzędu dziś pojechał-Bo to trza rano bo autobus tam co 2,3 godz =/

    1. a kto tam by się obrażał…przecie same pozytywy wyrażam…a niech patrzy w nuty…:))) plany są po to…by je poprawiać?

      1. JA TAM WŁAŚNIE OD MAŁEGO ZA DUŻO MYŚLĘ ITP-PLANOWAĆ TRZA,ALE ZARYSOWO BO I TAK ZWYKLE CO INNEGO WYCHODZI ;]] ;// SIET,CO CHWILE MI WYCHODZI,ŻE BLOG ALBO PUSTY,ALBO ŻE BŁĄD…A LUKAŁEM TU PÓŁ GODZ.TEMU I NIC NIE BYŁO =P

      2. JA TAM WŁAŚNIE OD MAŁEGO ZA DUŻO MYŚLĘ ITP-PLANOWAĆ TRZA,ALE ZARYSOWO BO I TAK ZWYKLE CO INNEGO WYCHODZI ;]] ;// SIET,CO CHWILE MI WYCHODZI,ŻE BLOG ALBO PUSTY,ALBO ŻE BŁĄD…A LUKAŁEM TU PÓŁ GODZ.TEMU I NIC NIE BYŁO =P

        1. zawsze jakieś mamy plany…umieszczamy w nich marzenia…i staramy się realizować… a u mnie podobnie…albo się nic nie wkleja…albo dwa razy to samo…albo blogu nie ma…:)

        2. zawsze jakieś mamy plany…umieszczamy w nich marzenia…i staramy się realizować… a u mnie podobnie…albo się nic nie wkleja…albo dwa razy to samo…albo blogu nie ma…:)

          1. TEŻ PRAWDA……ZAWODOWO TO OD 2 LAT TO OGÓLNIE JESTEM DOŚĆ SPEŁNIONY-A TEN IPN TO MARZENIE……ZDECHŁEJ KACZKI =) =( TU MÓGŁ BYM DO KOŃCA ŻYWOTA PRACOWAĆ….ALE NIESTETY…ZA CHILE KOŃCZE =((((

            1. praca ciekawa…a umowa o pracę Ci się kończy…bo dzisiaj mało kto ma stałą pracę…co trzeba zrobić by ją przedłużyć?:)

              1. Właśnie-wyjątkowa praca,miejsce,ludzie,kierownictwo takie jak chyba nigdzie =) =( O to chodzi,że mi już przedłużyli na początku tego roku-akurat na swe urki tam wróciłem…ale teraz to ponoć masowe zwolnienia się szykują…i długo żądnych przyjęć =/

                1. jak się tak do jedrgo a dobrego człowiek przyzwyczai…a jak coś trudniejszego się trafi?…trudno będzie…:)))

                  1. Do tej pory właśnie większość rzeczy było trudnych i paskudnych-Dlatego na samą myśl i wspomnienie coś mnie przetrąca =//

                    1. W Instytucie owszem,nie raz spokojniejsza-jasne bywały napięcia,starcia-Ale to i tak małe przy tym co w zwykłych pracach-czyli tam gdzie szefostwo dręczy,nastrasza i gorzej……wzdrygnięcia nie raz były,bywają-ale to gł.jak lud drzwi otwiera bo robią to jakby napad jakiś i huragan-a ja teraz tuż przy drzwiach ;//

                    2. nie chciałabym pracować gdzie dręczę…może masz jaki pomysł na własną firmę?:)))

                    3. Pewnie,od lat nawet kilka,nawet w liceum pisałem biznes plan ;]Ale chyba wiesz jaki realia zawodowe?Zwł,w tym kraju?Większość os.które mają możliwości to i tak od początku każdy ma co krok przerypane….musiał bym wyjechać daleko za granice,wygrać w totka ;]] ;//

                    4. niektórym się udało…na początku panstwo pomagało…znam takich odważnych:)))

                    5. Niektórym-dawno temu-pewnie tak…bo też system itp,był z deka inny =]Pewne rzeczy mocno się zmieniły…..

                    6. Niektórym-dawno temu-pewnie tak…bo też system itp,był z deka inny =]Pewne rzeczy mocno się zmieniły…..

                    7. nie mam pojęcia na ile się zmieniło…ale jakieś wyjście awaryjne musi być…:)))

                    8. Dużo się zmieniło…..wyjście awaryjne…..hmmmmm….przez komin?Ha ha ;]]

                    9. Heheeheh,ja już kilka szczebli poniekąd pokonałem ;p

                    10. wzmocniłeś szczebelki…i do góry jeden po drugim …krok po kroku spokojnie…tak wchodzić…nie jest wygodnie…ale praktyka robi swoje?:)))

  2. gdybym był muzykiem byłoby bezwietrzniepo linii do serca poszedłbym aż po raz czterdziesty czwartyzamieszałbym smykiem w garnkustrawy ważonej nad paleniskiemw nagim sercu nie ukryłbymzamieszania na pięcioliniiczy muzyk kolędujeczy ćwiczy przed lustremwprawne ucho…przy koszu malin usłyszySerdeczności…

    1. Antonie…dzięki za piękny tekstnie muzyk…zagrał słowami…ułożył wiersz…” po linii do serca „gdzie nie nuta mieszka?:)))serdeczności moc…

  3. gdybym był muzykiem byłoby bezwietrzniepo linii do serca poszedłbym aż po raz czterdziesty czwartyzamieszałbym smykiem w garnkustrawy ważonej nad paleniskiemw nagim sercu nie ukryłbymzamieszania na pięcioliniiczy muzyk kolędujeczy ćwiczy przed lustremwprawne ucho…przy koszu malin usłyszySerdeczności…

                    1. no jak po wyniesieniu wsadzała go do zsypu, to w końcu ktoś za niego pomyślał :)))

                    2. :))) myślisz…że jakaś mścicielka to była…że nic…tylko do zsypu wraziła?:))))*

                    1. pogmieszali mu nuty…przy sobocie składa je pewnie…i posluchać będzie przyjemnie?:)))

          1. ba!, jakby tak Romeo grał, to by się na śmierć zagrał :)))… ja gram najlepiej, bo nie umiem i spokój w okolicy 🙂

                    1. bo taka rola muzyki…ale czy wszystkich czaruje….zapewne i inne są hobby?:))) nie otwierają mi się strony…od kilku dni…

                    2. przecie nic nie zmailowałam…a ustnik do kieszeni schowałam…przed opryszczką?:)))

                    3. i bez to… bo gdy za szybko sczytuje muzyk wielbiony, to zapluje nawet uzdolniony :)))

                    4. po szcztach strun wędruje…muzyk…wtedy taki wielki luzik?:)))) dobrze rozumie?

  4. Nie mam pojęcia jak Ty czytasz? ;]] =pZwykle inaczej,odwrotnie pojmujesz =]Ja nigdy niczego nie zerwałem,chyba że po staraniach i walkachNie było sensu tego ciągnąć bo tamta osoba nic dobrego…..Tą z gór to tylko czasem coś pogadamy,ale ona to chyba na siłę robi od dawna-A ta co ją od roku znam,ta co cosik rozumie to teraz od 3 tyg,jest na krańcu świata…niby tam przez gg pogadamy czasem…..

      1. Czego nie umiesz?Mym zdaniem ogólnie jesteś na poziomie ;)) Tylko właśnie rożni ludzie różnie pojmują-a ja przecie z kosmosu…..Ale nie z marsa a dalej…hehe,dziś usłyszałem w tv,że>KOBIETY SĄ ZE SNIKERSA ;D

            1. Neptun? … najdalsza planeta…pozwala na igrzyska…strasznie się burzy i pianą ciska…opoki tłucze a na niskie lądy…jeden za drugim wciska swe prądy…?:)))nie radzę podczas takiego odmętunikomu z lądu wypychać okrętu…spokojnam…

              1. Retyści =p A co to i kiedy się podziało takiego wielkiego?Nas w szkole uczyli,nawet w atlasie tak było oraz w książce-I tak nam mówili nauczyciele,że Neptun był 4 czy 5.planetą od Słońca-Ziemia była chyba trzecią….a Neptun gdzieś blisko =]A na końcu to był Pluton…..ale nasi niedawno odnaleźli niby nowe mini planety-Ale żeby tak się poprzestawiało by Neptun był na końcu to nie wiem co to i kiedy się podziało? =p

                  1. HM?Mym zdaniem to nie ma tak,że ktoś jest taki a taki bo jest np.z Neptuna ;]] ;//przyczyn i objawów wiele-wiele okoliczności,skutki też nie raz odmienne =]

                    1. Ja wiem,że mnie że mnie co chwile wkręcasz ;DA ja też skręcam jak to często bywa ;]]Fantazja?! ;)) A co Ci tam po główce chodzi? ;p

                    2. eee…wkrętakiem nie jestem…wygladałabym śmiesznie…z fantazją przy każdym obrocie…?)))

                    3. ani pozytywka…ani baletnica…już się nie kręcę…a spokojnie siedzę…i litery śledzę…:)))

                    4. JUŻ…?A co było wobec tego wcześniej a co jest teraz? ;p

                    5. ;)))…wcześniej była sobota…dzisiaj jest niedziela…komputer nadal się nie otwiera…do tego burza i grzmi…więc dobrze się śpi:)))

  5. Witaj WaćpaniPewnikiem to kobold jakowyś, co klusek nie dostał, tudzież skrzat złośliwy, co oczopląs wywołuje mlekiem nie obdarowany.A może ów gość miał tylko skrzypce, a brakło wirtuozerii?Nisko kłaniam, a jemu polecam na koncentrację Bilobil;)):P:*

        1. skromnyś Sarmato…o grzybach też przeczytałam…prześwietny tekst…ale nic nie wpisałam…bo na rygiel zamknąłeś …wiesz?:)))

          1. Waćpani – nie na rygiel, a jeno wpisać maila trza i zalogować się, jako na onetowy adres mailowy. To gwoli bezpieczeństwa. Ktoś niedawno zalał mnie totalnie spamem i czystka zajęła mi parę godzin, dlatego wybacz, ale podjąłem środki ostrożności.Kliknij, Pani, link „zaloguj”, a potem wpisz co trzeba i możesz już wieść dyskurs, jako i tutaj czynisz.Kłaniam nisko:)

            1. Sarmato…jak zamknięte to zamknięte…poczytam idę dalej…:))) przecie ci spamują…mogą również mailem otworzyć…nie?

                    1. Sarmato…nie podrzucam muchomorów…życzę dużo dobrego humoru…:))) miłej niedzieli…

Odpowiedz na ~Izumi Anuluj pisanie odpowiedzi

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.