jak już nas nie ma

Każdy samotny człowiek
musi przejść przez tunel
prawdziwego bólu,
cierpienia,
różnych wyrzeczeń,
przeciwności losu…
aby w końcu dotrzeć do końca
i ujrzeć te światełko nadziei,
szczęścia,
ciepła drugiej osoby,
miłości,
poczuć się potrzebnym….

Nikt nie zauważa jak odchodzimy,
widzą dopiero wtedy,

jak już nas nie ma.

max

dzięki za słowa

 

 

Reklamy

retoryczne ?

Jak mówić, by mowa dobrem była?
Jakimi słowami darzyć, by nie urazić?
Jakim człowiekiem być, by wystarczyć?
Jak kochać, by ktoś mógł to odwzajemnić?

Co czynić, by wartościowym się okazać?
Jak żyć, by nie istnieć tylko?
Czasem żadne czyny nie są w stanie naprawić tego,
co zniszczyły słowa.

max

dzięki za słowa

 

wielkanocny poranek

heba-nowe.jpg

przykryłam

swoje serce białym obrusem

teraz już położyć muszę

  porcelanową zastawę

 sama stół przystroję

dam radę

 na honorowym miejscu postawię

 wielkanocny z święconką koszyczek

 obok wędlin półmisek

 gorącą strawę

żur z białą kiełbasą

taką swojska naszą

wiosenne  sałatki

talerz z bigosem

 wędlin półmisek cały

galaretę

roladę w sosie doskonałym

tuż obok

 na brzegu stroik wiosną pachnący

 palemki baranek kurczaczki i pisanek barw paletę

tak czuje że tylko kogoś mi tak bardzo brakuje

 smakołyki spierają się na świątecznym stole

 co najpierw zjeść wolę

 baba wielkanocna się rozpycha

 – Zjedz minie! słodka jestem! co u licha?

mówiąc do mazurka

 – Wcale nie jest smaczna ta czekoladowa kurka!

może smaczniejsze są kurczaki

ale wygląd żółty taki?

baranek w roześmianym pędzie

potłukł malowane jajka bo tyle ich wszędzie

 jajka były obrażone

 że takie potłuczone

 i nadają się do chrzanu

 bo tradycję taka mamy

 że dzielimy się jajkami…

pełzające dni…

Dni przekładane pisankami z obrazami wydzierganymi kolejnością myśli. Kubeł pełen zacienionych akwareli gotowych do użycia bezczynnie stoi w kącie. Narzędzia pracy misternie poukładane rażą sklepową świeżością. Natchnione palce bezszelestnie poruszają zastałe powietrze. Dusza pełna niespełnionej wyobraźni usadowiła się pomiędzy gotową do użycia akwarelą a stojącymi w gotowości narzędziami pracy. Dzieli je pojedynczy krok. Niemożliwość wypełnia sprawia brak zaufania. Realność zawartości pełza obojętnie szokując otoczenie. Na szarości ścian pojawiają się cykliczne wyostrzenia przeszłości. Wypełniają powierzchnię nie zostawiając miejsca nowo powstającym zarodkom dnia jutrzejszego. Czas rozbiegł się w czasie.

Rozpoczęte tworzenie zagubiło swój pierwotny sens istnienia. Nie ma w nim fragmentu osobowości. W składaniu scen brak przynależnej kadrowości.

Pisanka dla Ciebie ma wiele miejsc do wypełnienia. Przynosi niespotykaną wrażliwość zamkniętą słowami. Tymi wypisanymi i tymi, które czekają na uwolnienie.

Życzę dni piękniejszych od tych pamiętanych. Życzę…

19.04. 2014

cygram

    dzięki cyg@

w klepsydrach

Z ziarenek
piasku….

w klepsydrach przemijania
z oceanów westchnień
z bezwstydu pragnień
nadzianych na paciorki nadziei
z bladej poświaty księżyca
bezsennych oczekiwań utkane
z pożegnań co ucichły w oddali
odbitej echem zielonych spojrzeń
z koronkowych pajęczyn
rozświetlanych poranną rosą
pocałunków z lawendowych szuflad
zatrzaśniętych na amen
moje wspomnienia
o Tobie.
JUR

dzięki OczRot