pierścień złoty

pierscionek

czy z kabały czy z tęsknoty

dzisiaj wkładam pierścień złoty

suknię długą

tę w motyle

by przypomnieć dawne chwile

las sosnowy trawa rosa

po niej pląsa nóżka bosa

promień słońca je osuszy

żar ogniska tli się w duszy

gwiazd wozami które jadą

zwiedzę

swoje Eldorado

łąk zielonych tam bez granic

czy mam dalej cię

cyganić…?

Reklamy

wyryta cisza

mojPaznokciami wyryta cisza

zorała przedpokój duszy

słowa

niewypowiedziane

zabrzmiały dysonansem dźwięków

ociekających barwą obrazów

rozerwanego nastroju

ostatniej nocy

Wiatry

targają

słowa na strzępy

rytmem

niezapomnienia …

nasórek uniesień

 

Oszpecone zawistne Myśli powoli dryfują, się rozwarstwiają, biegną tam, gdzie ostatnio zimny prąd przeszywa ciało…kumulują się wszystkie w jednym miejscu, czasami rozdrabniają na mniejsze, rzadko kiedy się uzewnętrzniają, ulegają złudzeniom.
Zdrapuję je wieczorami i wcześnie rano.
Tak bardzo nie lubię pośpiechu, tak bardzo nie lubię bezczasu.

To martwy naskórek dawnych uniesień ?