pąki z łąki…

 Ostatnio zaktualizowane37-1

odkryłam swoja nieobecność

wśród rozpaczliwych gestów rąk

zwiniętych ciasno w pąk

w cieniu

ostatnim westchnieniu

odchodzącego nieba

zrywasz ze mnie

ostatnią noc od środka

  jak z łąki  snów pąki

polana niczyja

  nie zrywaj

w smutku gładzisz

chmur falbanę

nad ranemnaj

 czasu

zapomnieć

nie od razu…

Reklamy

piękny obraz

– Pięknie malujesz słowami…
bez rąk …ustami…
przyodziewasz…
w najpiękniejsze szaty
jak sukienki…w kwiaty
wiosną pachnie…dzisiaj
a gdzie będzie wisiał  ?

– W sercu…

właśnie słucham

Nie widzę ciebie w swych marzeniach
Dokąd odeszłaś w dzień ten nie wiem
Szaloną chmurą płyną ludzie
Dzień się zaczyna, dzień bez ciebie

Ciemnieje ludzi wielka chmura
W ulicach nagle rozjaśnionych
I nie wiem gdzie jest moje miejsce
I nie wiem, w którą pójdę stronę

Krzyczą wystawy nowych sklepów
W ulicach nagle rozkręconych
Tak łatwo minąć się w pośpiechu
I nie wiem, w która pójdę stronę

Być może jesteś tą dziewczyną
I wczoraj byłem znów u ciebie
Szaloną chmurą płyną ludzie
I dokąd pójdę jeszcze nie wiem

Być może wracam tą ulicą
Być może chodzę tak bez celu
I nie wiem w którą pójdę stronę
I dokąd pójdę jeszcze nie wiem

Nie widzę ciebie w swych marzeniach
Dokąd odeszłaś w dzień ten nie wiem
Szaloną chmurą płyną ludzie
Dzień się zaczyna dzień bez ciebie