przystanek w zimowy poranek…

24550456_1663844340334241_964650503_n
chodnik przykryty białym dywanem
myśli jak drzewa zamarzły w bezruchu
minus dwanaście o szóstej nad ranem
chrzęst pod nogami melodyjnie w uchu
niesamowicie piękny zimowy poranek
dzisiaj tyle białego puchu napadało…
stoję w miejscu co zwie się przystanek
ileż ciekawych ludzi wsiadło wysiadało
wiatr mroźną myślą gna przez miasto
od czubka głowy aż po same pięty
by cieplej było… układam je ciasno
na światłach życia prostuję zakręty
darmowe podmiejskie to nie fantazja
iskrząca szadź zawieszona na płotach
stuknąć w klawisze doskonała okazja
przypomnieć o upadkach i wzlotach…
Reklamy

nad pięknym modrym Dunajem

DIGITAL CAMERADIGITAL CAMERA

 

 

DIGITAL CAMERA

nad pięknym modrym Dunajem

zostawiłam swoje ślady

łowiłam piękno bez żenady

pasłam oczy do woli

nie zważając na dietę

a Strauss trzymał dźwiękami

rozmarzoną kobietę

i opowiadał

o Lasku wiedeńskim

podrywał

podrywał…

jak wiatr liście podrywa

w stronę chmur słońca

do tańca

do życia

bez końca…


a wokół wydumana cisza…

Myślę, że chcę powiedzieć
wargi poruszam mechanicznie
palcami niestosownymi w tej pozycji
a wokół wydumana cisza…

Słowa zastępuję ciągiem niewiadomych
zawijających znaczenia boleśnie z krzykiem
szyk nie zmienia sensu
a wokół wydumana cisza…

Maluję czernią bezkresną
biel roztrząsam pędzlem malarza
ściany a pomiędzy wkładam złożone dłonie
a wokół wydumana cisza…

Zbieram wypaczeń stos rozpalony
jaźń błąka się z dala podziałami
ktoś topi księżyc w nieprzejednanej toni
a wokół wydumana cisza…

Nie skradam naturze kwiatów
myśli nie suszę nic na potem
wolne unoszą się ponad zaklęciem pojęć
a wokół wydumana cisza…

przyrzeczeń odkrywcza moc topnieje
śniegiem z lat niespisanych jeszcze
a wokół wydumana cisza…

Powracam rzewności tchnieniem
by wyrwać owoce burzy rozsianej
słowami tulę i do serca przykładam
a wokół wydumana cisza…

cygram

dzięki 1c5058461b8980b21c349e240ac0a1