pod ziemią cz. 3

Obraz 055

z drżeniem serca tak właśnie jesienią
spędziłam cały dzień pod ziemią

w duszności w błocie i w pyle
widać na tyle
że lampka raz w ręku raz na kasku lampka
czy świecić pod nogi

jeszcze jedna bramka

dotarłam

gdzie kombajn urabia węglową ścianę
poprzerastaną gęsto kamieniem
sypie na przenośniki zgrzebłowe
taśmami czarne złoto wędruje do skipu
a stamtąd windą na powierzchnię

nadsztygar BHP za przewodnika służył
w mojej niebezpiecznej podróży
co chwila kilofkiem ściany opukiwał…

Oni tam ciężko pracują dzień w dzień
ja wyjechałam na powierzchnię
jestem szczęśliwa

jeszcze tłusty czarny puder na całym ciele
trzeba zmyć…pod prysznic z mydłem hyc
zostały pomalowane oczy…

 

odczułam wstrząs w mieszkaniu

dziwne uczucie unikat

płynęłam do tyłu do przodu dwie chwile

kwiaty falowały drgały aż tyle…

 i komunikat…

24 myśli na temat “pod ziemią cz. 3

  1. Post na temat uwięzionych, górniczy los każdego wzruszy. Niepotrzebnie zabrane życie przeżywają nie tylko najbliżsi. Metan zabija, niestety.
    Serdecznie pozdrawiam

  2. Są chwile, które skłaniają do spowiedzi duszy i
    serca..warto zaglądać do swojego wnętrza.
    Pozdrawiam i życzę spokojnego dnia.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.