by uśmiech Twój…24 grudnia

choinka

chciałabym by uśmiech Twój

dziś należeć do mnie mógł

już niedługo

gwiazdka z niebios spadnie

Ty

do najpiękniejszego stołu zasiądziesz

24 grudnia dokładnie

lecz choć z innych miejsc na niebo patrzymy

to, w tę jedną

jedyną czystą miłość wierzymy

więc

życzę Tobie spełnienia wszystkich marzeń

przychylności ludzi i świata

życzę Ci siły tak wielkiej i czystego ognia w sercu

co zapali wokół Ciebie szczęście i odwagę

niech świąteczne te życzenia

mają dla Ciebie moc spełnienia

te całkiem błahe i te ważne

te dostojne i nawet te ciut niepoważne

niech wszystko, czego dotkniesz

stanie się pomocne w spełnieniu marzeń

a każda, nawet najdrobniejsza czynność

przybliża Cię do bycia  osobą najszczęśliwszą na świecie

życzę Ci marzeń, o które warto walczyć

o wartości, którymi się trzeba dzielić

życzę Ci przyjaciół, z którymi warto być

i nadziei, bez której nie da się żyć

Może o czymś zapomniałam, czego Tobie w życiu brak.

Życzę Ci świąt tak pięknych wspaniałych

aby dzwoneczki cichuteńko kolędy grały

w tę noc jedyną…

spontaniczna myśl się tli

jak tu przeżyć nowe dni

trzysta z hakiem ostatnich nocy

i dni pierwszych

daj Panie Boże zawsze tych lepszych…

 

igłami kłująca…żywicą pachnąca

może masz trochę czasu
i przyniesiesz mi z lasu

choinkę

taką żywą pachnącą
jak brodą szpilkami kolącą

a na każdej szpileczce
zawieś Twojego zapachu więcej i więcej
na choinki szczycie
umieść cieplutkie uczucie
i zaczarowane słowa porozwieszaj
śniegowe gwiazdeczki tu
i tam poumieszczaj

zamiast bombek
miłości srebrne drżące perełki
księżyc nadziei niech będzie ogromny

wielki

na dolnej zielonej gałązce
przypnij
swoje serduszko płonące
drzewko niech będzie przyozdobione

złotymi gwiazdkami z nieba

takiej choinki mi właśnie potrzeba…

świerk niech otuli wiatrem grana kolęda
wtedy będą najprawdziwsze

Święta…



ten list Mikołaju brodaty…na raty

„Piszę ten list

Mikołaju brodaty,

gdyż wierzę w Twoje istnienie.

Kupiłam ostatnio „Blaszaka” na raty i mam takowe marzenie:

abyś miast pudła w czerwonej bibule,

rózgi i wora słodyczy,

spłacił ów kredyt,

choć niewielką pulę…

Czy mogę to sobie zażyczyć?

Nie martw się proszę o biurokrację – Ja wszystko załatwię sama,

bo przecież Naszą wyróżnia to nację: burdel w papierach, kolejki od rana.

Wyślę co trzeba do dzianej Laponii

kurierem z najszybszym susem,

tylko mój Święty,

weź nie zapomnij:

rozlicz się także z Fiskusem!”