racja…jak ewakuacja

i wzdrygam się na czarną myśl

że koniec już brak zaczepienia

powiała bardzo chłodno i nic

tylko brak unicestwienia

i zbladła twarz

i jeszcze raz

serce na trwogę bije

nie będzie już sił

cofnąć się w tył

ratuje…ostatnie chwile…

Reklamy

czas na…

Antrakt

 

A.Henel :

„Cisza jest przystanią zmęczonego słowa,

wsłuchaj się w nią…”

a wokół wydumana cisza…

Myślę, że chcę powiedzieć
wargi poruszam mechanicznie
palcami niestosownymi w tej pozycji
a wokół wydumana cisza…

Słowa zastępuję ciągiem niewiadomych
zawijających znaczenia boleśnie z krzykiem
szyk nie zmienia sensu
a wokół wydumana cisza…

Maluję czernią bezkresną
biel roztrząsam pędzlem malarza
ściany a pomiędzy wkładam złożone dłonie
a wokół wydumana cisza…

Zbieram wypaczeń stos rozpalony
jaźń błąka się z dala podziałami
ktoś topi księżyc w nieprzejednanej toni
a wokół wydumana cisza…

Nie skradam naturze kwiatów
myśli nie suszę nic na potem
wolne unoszą się ponad zaklęciem pojęć
a wokół wydumana cisza…

przyrzeczeń odkrywcza moc topnieje
śniegiem z lat niespisanych jeszcze
a wokół wydumana cisza…

Powracam rzewności tchnieniem
by wyrwać owoce burzy rozsianej
słowami tulę i do serca przykładam
a wokół wydumana cisza…

cygram

dzięki 1c5058461b8980b21c349e240ac0a1

czuję się dziwnie…

copy-kwiaty-2.jpg

zamyśliłam się…
prześledziłam słowo po słowie
pogładziłam ręką jak po twarzy
wcisnęłam się w twój uśmiech


przylgnęłam znowu do marzeń

ucałowałam łzy szczęśliwe
co ciepłem spływały
uplotłam warkocz długi
ze słów niewypowiedzianych
na srebrną wstążkę ponawlekałam
wspomnienia najpiękniejsze
w bukiet kwiatów upięłam
słowa najcudowniejsze

rok…za rokiem rok
zamknął książki stronice
a ja ręką podparłszy głowę
rzęsami przysłoniłam źrenice

i
odpłynęłam myślami
zamknęłam oczy piwne
zadumałam się

czuję się dziwnie
tak następny rok wkroczył
czym jeszcze mnie zaskoczy
co jutro mi przyniesie
na pewno
wiosnę lato i jesień…

tylko dziś jest twoje…

„Wczoraj do ciebie nie należy.

Jutro niepewne…

Tylko dziś jest twoje” Jan Paweł II 

Dziś, kiedy, gdy przebrzmiało 12 uderzenie zegara, wśród huku petard i tęczy fajerwerków, oblany strumieniami perlistego szampana,

zawitał do nas – Młody !!! 2018 roczek

W wyśmienitym humorze, z figlarnym błyskiem w oczętach i z tym ujmującym, cudownym uśmiechem, który otwiera bramy Nieba!!!Jeszcze parę godzin temu stukaliśmy się kieliszkami, zaliczaliśmy spontaniczne misie i karpiki, wymienialiśmy się szczerymi lub chociażby konwencjonalnymi życzeniami!
    Sądzę, że w tym pierwszym dniu Jego Ekscelencji  A. D. 2018  jak najbardziej na miejscu będzie przesłanie Phila Bosmansa, flamandzkiego zakonnika, współczesnego rycerza Empatii, Optymizmu i Radości Życia:

„Nie ma zbyt wiele czasu, by być szczęśliwym. Dni przemijają szybko. Życie jest krótkie. W księdze naszej przyszłości wpisujemy marzenia, a jakaś niewidzialna ręka nam je przekreśla. Nie mamy wtedy żadnego wyboru. Jeżeli nie jesteśmy szczęśliwi dziś, jak potrafimy być nimi jutro?
Wykorzystaj ten dzień dzisiejszy. Obiema rękoma obejmij go. Przyjmij ochoczo, co niesie ze sobą: światło, powietrze i życie, jego uśmiech, płacz, i cały cud tego dnia. Wyjdź mu naprzeciw”

    Weźmy na ręce m
ałego Szkraba i z całych sił przytulmy do serca…

Na pewno się odwdzięczy!