igłami kłująca…żywicą pachnąca

może masz trochę czasu
i przyniesiesz mi z lasu

choinkę

taką żywą pachnącą
jak brodą szpilkami kolącą

a na każdej szpileczce
zawieś Twojego zapachu więcej i więcej
na choinki szczycie
umieść cieplutkie uczucie
i zaczarowane słowa porozwieszaj
śniegowe gwiazdeczki tu
i tam poumieszczaj

zamiast bombek
miłości srebrne drżące perełki
księżyc nadziei niech będzie ogromny

wielki

na dolnej zielonej gałązce
przypnij
swoje serduszko płonące
drzewko niech będzie przyozdobione

złotymi gwiazdkami z nieba

takiej choinki mi właśnie potrzeba…

świerk niech otuli wiatrem grana kolęda
wtedy będą najprawdziwsze

Święta…



świąteczny czas…

święta rodzinne
świąteczni goście

witałam kolędą opłatkiem śniegu
białym obrusem jak słońca promienie
drzwi na oścież otwierałam w biegu
lampkami oświetlałam Wasze spojrzenie

szerokim uśmiechem pijanym z radości

witałam rodzinę
przyjaciół
gości

goście byli
odjechali
powiem prościej
lubię radość w oczach czytać
nie lubię żegnać

lubię witać…

tylko rozświetlona choinka

jeszcze przypomina święta
świąteczny czas bo
w ustach jeszcze brzmi kolęda

bombka duża tam bombka mała

i serpentyna co do niej się tuli

gwiazda betlejemska wspaniała
będzie gościła

do dzisiaj

czyli

do Trzech Króli…

masz trochę czasu…?

może masz trochę czasu

i przyniesiesz mi z lasu

choinkę

taką żywą żywicą pachnącą

jak brodą

szpilkami kującą     

w całej krasie

nagą

ubiorę ją magią

serc i słów

w same piękności

niech w domu zagości

 na każdej szpileczce serduszko

niech stuka

niech dynda

niech puka

niech cieszy

że mogę je zawiesić

między zapachem żywicy

łańcuchem płomyków

których nikt nie policzy

anielski włos wprzędę

w bożonarodzeniową kolędę

 

na szczycie zawieszę na nucie

najpiękniejsze ciepłe uczucie

niech pląsa wśród zieleni

śniegową gwiazdeczką się mieni 
wśród zaczarowanych słów

dzwonków

zamiast bombek skrzydeł aniołków

miłości srebrne drżące perełki

księżyc nadziei

zawieszę ogromny

wielki

 drzewko przyozdobione

w rozbłyski
złotymi gwiazdkami z nieba

takiej choinki mi właśnie potrzeba

świerk niech otuli grana kolęda

wtedy będą najprawdziwsze

Święta…