tak zmajluje…

na_miotle[1]

nadchodzą mnie takie chęci
najnormalniej coś wykręcić
coś mnie nosi
coś mnie rwie
skudlić zmącić właśnie chcę

bez gdybania bez zmrużenia
wcielę w życie swe marzenia
to są jasne moje plany :

ugryźć owoc zakazany
naprać się do nieprzytomności
i wyprosić  z domu gości
kupić szpanu trzy butelki
zagrać w niedostępne gierki
nie przejmować się kieszenią
muchy w nosie niech się plenią
palec w oko kij w mrowisko
poszybować nad urwisko
i popatrzę na to wszystko
z góry…

zanim posiwieją włosy
zasmakować tych rozkoszy
choćby nawet strata była
żal że czegoś nie zrobiłam
co nie mieści się w mych ramach
choćby na honorze plama

godne jest zasmakowania

by na starość nie żałować
przeżyć życie
nie spróbować ?

coś mnie nosi
coś mnie rwie

 tak zmajluje !
czy też…nie ?

18a0fe4d9f8e7a97ea09b38cbc03db.jpg

Reklamy

uwieszone na rzęsach

marzenia na rzęsach uwieszone

są piękne

marzenia moje
skrzydeł dostały
jak barwny motyl tańczą w zachwycie
znalazły szczęścia bukiet wspaniały
przysiadły cicho
na nieba szczycie

nastaje spokój w moim umyśle
a dusza ma chwilę wytchnienia
pozbieram myśli
może coś wyśnię
zapiszę piórem
uciec im nie dam…

dobroć serca

  Dobroć serca.

                    Jest taka noc, która nie zna snów,

                     jest taki świt, który szary znów,

                    jest taki dzień, który w cień ucieka,

                  i w zamyśleniu tylko zmierzchu czeka,

                      jest taki wiatr, który burze niesie,

                co huczy w sercu, jak w tym czarnym lesie.

                    Jest taka radość, którą łzy zabiorą,

                     i takie smutki, co u progu stoją,

                     i takie męki, co przygniotą ciebie,

                    i takie serca, co wesprą w potrzebie,

                     i ciepłe dłonie, co twą dłoń uścisną,

                 aż niepokoje wszystkie znów gdzieś prysną.

                     Jest taka dobroć, co serce ogrzeje,

                      przyniesie radość i nowe nadzieje,

                      i nową wiosnę, która budzi życie,

                  jej świergot ptaków w woń bzów o świcie,

                       która urodą duszę rozpromieni,

                     by kwiaty nieba rozsiewać po ziemi.

autor : Zofia Ewa Szczęsna